REKLAMA

Wasze sprawy

Gryżyce toną w śmieciach

Opublikowano 19 czerwca 2020, autor: Piotr Piotrowski

Po minionym weekendzie popularne, dzikie kąpielisko na podżagańskich Gryżycach tonie w śmieciach. Jego właściciel, PZW, chętnie odda miastu i gminie tereny pod rekreację, ale pod warunkiem, że pokryją koszty utrzymania ratownika i postawią kosze na śmieci.

Gryżyce są częścią gminy wiejskiej Żagań, ale terenem wokół stawu nr 4, w którym mieszkańcy się kąpią, administruje Polski Związek Wędkarski. Od lat PZW oraz władze gminy i miasta nie mogą się dogadać w sprawie utworzenia tam strzeżonego kąpieliska z małą gastronomią, sanitariatami i ratownikami. Do redakcji zadzwonił jeden z wędkarzy, oburzony stanem terenu wokół stawu nr 4.

– W sobotę, 13 czerwca, przy stawie nr 4 odbyła się duża impreza. Przyjechało mnóstwo młodych ludzi, którzy skrzyknęli się przez internet. Imprezowali całą noc, kąpali się w stawie, a rano, po odjechaniu zostawili na Gryżycach mnóstwo śmieci – mówi. – Turystów będzie więcej, bo zbliża się lato, ludzie chcą odpocząć nad wodą, a Żagań został bez kąpieliska. Szkoda, że kolejny rok władze miasta, gminy i PZW nie potrafią się dogadać w sprawie organizacji kąpieliska, choćby postawienia tutaj kilku śmietników. Pewnie syfu byłoby mniej.

Zasiądą do rozmów

PZW chętnie odda grunty pod plażowanie, ale pod pewnymi warunkami. Beata Gacek, dyrektor zielonogórskiego biura PZW, zaznacza, że teren Jest własnością prywatną, a na stawie nr 4 obowiązuje zakaz kąpieli. Prawo wjazdu mają tam tylko zrzeszeni wędkarze. 

– Co roku, w okresie letnim kąpie się tam nie tylko cały Żagań i okolice, ale i ludzie z Żar. Wjeżdżają tam i kąpią się nielegalnie, na własną odpowiedzialność. Wysłaliśmy do władz Żagania, Żar i gminy wiejskiej Żagań zaproszenie do spotkania w tej sprawie. Chcemy, aby w zamian za bezpłatne przejęcie od nas części terenu pod rekreację, przy stawie nr 4, samorządy pokryły koszty ratownika, wyznaczenia kąpieliska i utrzymania czystości. Jeśli takiej woli nie będzie, będziemy zmuszeni zamknąć teren, a jeśli ktoś wejdzie tam bez naszej zgody, wezwana zostanie policja – zastrzega.

Danuta Michalak, sekretarz gminy, przyznaje, że słyszała o dużej imprezie w weekend i masie śmieci, pozostawionej przez młodzież.

– Teren należy do PZW, dlatego zostanie on zobligowany do jego posprzątania. Jeszcze w czerwcu będziemy rozmawiali z jego przedstawicielami, jak rozwiązać problem Gryżyc w kontekście zbliżających się wakacji – mówi.

komentarz »
  1. Wędkarz 29 czerwca 2020 00:08 - Odpowiedź

    Gadanie,pitolenie jak zwykle a nikt nic nie robi. Droga to poprostu katorga oraz tortura takie straszne dziury. Gdzie są władze Gminy, co w tej sprawie robi sejmik czy radni? Nic. Droga przez mękę a my wędkarze ciągle niepokojeni przez zasrane motorki i quadziki , które Ją niszczą. Na 4 stawie ciągłe balangi i hałasy. Wstyd mi za rządzących tą gminą.

Napisz komentarz »