REKLAMA

Kronika policyjna

Nie wypuszczą burmistrza z celi

Opublikowano 19 czerwca 2020, autor: Piotr Piotrowski

Sąd Okręgowy odrzucił zażalenie burmistrza Szprotawy na przedłużenie aresztu o kolejne dwa miesiące. Jak ustaliliśmy, prokuratura szykuje do sądu akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi G.

Przypomnijmy, w maju poznańska Prokuratura Regionalna wnioskowała o przedłużenie aresztu dla Mirosława G. o kolejne dwa miesiące, do 20 lipca. Żagański Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku. Burmistrz odwołał się od tej decyzji  do Sądu Okręgowego. To już czwarte zażalenie G. na areszt, od momentu kiedy trafił zza kratki w październiku ubiegłego roku.

– Sąd Okręgowy na posiedzeniu w poniedziałek, 15 czerwca, utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie, uznając, że nie ma nowych przesłanek procesowych,  dla których areszt mógłby zostać uchylony – informuje Anna Marszałek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

– W mojej ocenie w tej  sprawie od samego początku nie ma podstaw do stosowania tymczasowego aresztowania, ponieważ doszło do daleko idących naruszeń proceduralnych, w tym w szczególności prawa do obrony – twierdzi jeden z trzech obrońców Mirosława G., Marcin Siemiątkowski. – Burmistrz konsekwentnie nie przyznaje się do stawianego mu zarzutu, a przy tym złożył bardzo obszerne wyjaśnienia.

Obrońca dodaje, że rzekoma korzyść majątkowa, jaką w imieniu burmistrza miał przyjąć ksiądz Ryszard Sz., miała być darowizną na ratowanie zabytkowego kościoła. – Z całą pewnością nie było w sprawie żadnego inwestora realnie zainteresowanego inwestycją w gminie, zaś całe postępowanie jest wynikiem prowokacji ze strony służb – przekonuje pełnomocnik burmistrza.

Śledztwo zmierza ku końcowi

Mirosław G. siedzi w areszcie już ósmy miesiąc. On i szprotawski ksiądz, Ryszard Sz., są  podejrzani o popełnienie przestępstw dotyczących przyjęcia korzyści majątkowej albo jej obietnicy, które zagrożone są karą do 12 lat oraz przestępstwa płatnej protekcji, za co grozi do 8 lat pozbawiania wolności. Obaj zostali zatrzymani w październiku ubiegłego roku, po tym, jak Ryszard Sz. – zdaniem śledczych – miał przyjąć w imieniu burmistrza 500 tys. zł łapówki od tajemniczego inwestora, zainteresowanego zakupem gruntów w szprotawskiej strefie przemysłowej.

Jak ustaliliśmy, jeszcze w czerwcu do sądu zostanie skierowany akt oskarżenia przeciwko dwóm zatrzymanym.

– Czynności procesowe zmierzają do końca.  Obecnie czekamy na termin wglądu do materiałów dowodowych, na bazie których sformułowany zostanie akt oskarżenia – dodaje Siemiątkowski.

Za kratkami Mirosław G. miesięcznie pobiera połowę swojej burmistrzowskiej gaży, czyli ok. 5,2 tys. zł. Czy wróci z aresztu do pracy w Ratuszu? – To od decyzji prokuratura będzie zależało, czy wraz z aktem oskarżenia będzie on wnioskował do sądu o przedłużenie aresztu, czy jego zniesienie na czas rozprawy. W przypadku tej drugiej opcji, w grę wchodziłoby zawieszenie pełnienia obowiązków burmistrza do czasu zakończenia sprawy w sądzie  – informuje rzeczniczka prokuratury.

Napisz komentarz »