REKLAMA

Kronika policyjna

Złapali podpalacza

Opublikowano 19 czerwca 2020, autor: bj

Na gorącym uczynku, podczas palenia śmieci, w Mirostowicach Górnych złapany został mężczyzna, który postanowił właśnie w ten sposób pozbyć się odpadów.

Złapali go dwaj mieszkańcy wsi. W pobliżu miejsca wypoczynku, o które mirostowiczanie dbają. Nie dali wiary, że chciał ugasić pożar. Było czwartkowe popołudnie.

– Jechałem od strony Drozdowa. Zobaczyłem człowieka, który stał na dzikim asfalcie, na górce, przy skodzie. Widziałem przed nim dym – opowiada Patryk Szczepaniak z Mirostowic Górnych.

Zaintrygował go ten widok. Zatrzymał samochód.

– Stanąłem z telefonem. Zrobiłem zdjęcie temu człowiekowi, a on nerwowo tłumaczył, że tu wjechał i zaczął gasić – opowiada pan Patryk. Wszystko to nie było wiarygodne dla mieszkańca Mirostowic. -Bo specjalnie zjeżdżałby z drogi?

Na miejscu pojawił się Zbigniew Kulawski, również mieszkaniec miejscowości. Razem nie zamierzali odpuszczać.

– Zadzwoniliśmy do Krzyśka Majewskiego. Jest naszym radnym, ale też policjantem. Był w pracy. Od razu powiadomił oficera dyżurnego – opowiada pan Patryk.

Mężczyzna, widząc, co się święci, chciał odjechać.

– Przyblokowaliśmy go – dodaje Z. Kulawski.

– Ja mu mówiłem, że skoro gasił, to razem poczekamy na policję – dodaje pan Patryk. I czekali tak długo, aż na miejsce przyjechał patrol.

Pan Patryk widział wcześniej, że dym się bardzo kłębił.

– A co by był,o gdyby mu się to wymknęło spod kontroli? – pyta retorycznie pan Patryk.

Przed mundurowymi podejrzany mężczyzna ze skody już nie próbował kręcić. Ale kary nie uniknął.

– Mieszkaniec powiatu żarskiego tłumaczył, że nie chciał wyrzucić kopii swoich dokumentów do śmietnika. Postanowił je spalić na betonowym podłożu, zabezpieczając to miejsce gaśnicą. Został ukarany mandatem w wysokości 500 zł w związku z zaśmiecaniem. Policjanci pouczyli go również o zachowaniu zgodnym z prawem – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

 Bo to jak dom

– Tylko dzięki czujności i wzorowej postawie naszych mieszkańców, udało się zatrzymać pana, który samochodem przywiózł śmieci i zaczął je spalać. W tym miejscu wiele razy zbieramy śmieci, dzięki zaangażowaniu mieszkańców. Niedawno zebraliśmy ich dosłownie całą przyczepę – mówi Andrzej Walczak, sołtys Mirostowic Górnych.

Mieszkańcy Mirostowic Górnych są przekonani, że każdy powinien tak samo postąpić na ich miejscu.

– Bo to nasza wspólna przestrzeń. Tak jak dom, o który dbamy – kończą zgodnie.

Napisz komentarz »