REKLAMA

Zdrowie

Nie urodzisz w Żaganiu

Opublikowano 12 czerwca 2020, autor: jb

Oddział ginekologiczno – położniczy i noworodkowy 105. Szpitala Wojskowego w Żaganiu nie wrócił do pracy, jak pozostałe oddziały szpitala. I nie wiadomo, czy w ogóle wróci, bo już brakuje w nim rąk do pracy.

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tym, że do pracy wraca filia 105. Szpitala Wojskowego w Żaganiu. Po 83 dniach zamknięto tam utworzony na czas epidemii oddział zakaźny. Pacjenci do niego przyjmowani byli na dwa szpitalne piętra oddziału pulmonologicznego z pododdziałem wewnętrznym oraz oddziału ginekologiczno – położniczego oraz noworodkowego.

Od poniedziałku (8.06.) do pracy i przyjmowania pacjentów powróciły oddziały i poradnie. Wszystkie oprócz ginekologii właśnie.

Oficjalnie do 25 września

Decyzją wojewody, te dwa oddziały – położniczy i noworodkowy, zawieszono do 25 września. Nie wiadomo jeszcze czy po tym terminie oddział wróci do pracy. Nie wiadomo też, czy będzie miał w nim kto pracować. Jak udało nam się ustalić, na oddziale ginekologicznym z sześciu lekarzy został… jeden.

Były kierownik oddziału Andrzej Cieślak i czterech pozostałych lekarzy podjęło pracę w szpitalu w Krośnie Odrzańskim. – My pracowaliśmy na umowach cywilno – prawnych. Nie mieliśmy postojowego, jeżeli nasz oddział w Żaganiu nie pracował, my nie zarabialiśmy, bo nasze umowy zostały zawieszone. Teraz jesteśmy w Krośnie i mamy tu bardzo dużo pacjentek z powiatu żagańskiego – mówi. -Nie umiem powiedzieć, co będzie dalej. Nie ma żadnych rozmów ze strony szpitala o ewentualnym powrocie do Żagania, więc o tym nie myślimy – dodaje.

Jeden lekarz, który pozostał w żagańskim szpitalu, przyjmuje pacjentki w poradni K (ginekologicznej). Nie lepiej jest na oddziale noworodkowym. Kierowniczka oddziału po ogłoszeniu jego zawieszenia przeszła na emeryturę, a lekarz pediatra otrzymał ofertę pracy z sanatorium dla dzieci.

Same odeszły

O stan zatrudnienia i plany wobec ginekologii pytamy Marka Femlaka, zastępcę komendanta 105. Szpitala Wojskowego.

– To normalne, że lekarze szukali innej pracy, bo są zatrudniani na umowach cywilno – prawnych. Poradnia ginekologiczna funkcjonuje i lekarz przyjmuje w niej pacjentki. Pielęgniarki z tych dwóch oddziałów zostały wyznaczone do innej pracy, żadna nie została zwolniona – mówi M. Femlak. – Na razie nie bierzemy żadnych innych zmian wobec tego oddziału pod uwagę. Zarządzenie wojewody nadal obowiązuje do końcówki września. Najbliższy czas pokaże, jakie będą potrzeby wobec tego piętra, na którym była ginekologia. Nie wiemy jeszcze, czy trafiać tam będą pacjenci, którym trzeba zrobić wymaz na obecność wirusa przed przeprowadzeniem zaplanowanego zabiegu czy np. na oddział płucny potrzebnych nam będzie więcej łóżek – dodaje.

Jak udało nam się ustalić, pomimo że pielęgniarki nie zostały zwolnione, nie wszystkie zostały w żagańskim szpitalu. Z danych przygotowanych nam przez pracowników Szpitala Na Wyspie w Żarach wynika, że od początku pandemii pracę podjęły u nich 4 pielęgniarki i 5 położnych z żagańskiego oddziału ginekologicznego.

Te, które zostały w Żaganiu skierowano do pracy m.in. w poradni ginekologicznej, ale też na laryngologię, kardiologię.

– Pracowało u nas 12 położnych i 8 pielęgniarek. Z tych osób, które zostały nie udało by się złożyć pełnej obsady do dyżurów – słyszymy od pracowników szpitala.

 Przeniosą dermatologię?

O planach likwidacji ginekologii pisaliśmy już kilkukrotnie. Za każdym razem władze szpitala powoływały się na to, że w mieście jest za mało porodów, by utrzymanie oddziałów było rentowne. Oficjalnej decyzji w sprawie ginekologii jeszcze nie ma. W obecnej sytuacji powodem do likwidacji może być brak rąk do pracy. W szpitalu pozostał jeszcze cały sprzęt, który potrzebny jest do funkcjonowania oddziałów.

Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że gdyby oddziały ginekologiczno – położniczy i noworodkowy miały nie wrócić już do pracy,  rozważane jest przeniesienie w ich miejsce dermatologii z Żar.

Napisz komentarz »