REKLAMA

Samorząd

Bardzo drogie śmieci

Opublikowano 12 czerwca 2020, autor: bj

350 tys. zł – to dziura w budżecie gminy Żary na śmieci. Skąd się wzięła?

Chodzi dokładnie o 348 tys. zł w podsumowaniu za 2019 rok.

– Większość tej kwoty, bo 216 tys. zł, to niestety pieniądze, które nie zostały wpłacone przez mieszkańców – mówi Barbara Karpowicz, skarbniczka gminy.

A pieniędzy na odpady potrzeba coraz więcej. W 2018 r. koszt obioru i ich zagospodarowania wyniósł ponad 1 mln 400 tys. zł, w kolejnym roku – prawie 1 mln 800 tys. zł. W 2019 roku do kasy gminy miało wpłynąć od mieszkańców 1 mln 830 tys. zł, ale wpłynęło o ponad 200 tys. zł mniej.

Pieniędzy jest za mało, choć góra odpadów rośnie. W porównaniu do 2018 roku, w 2019 roku mieszkańcy wyrzucili o 17 ton papieru więcej (55,4), o 19 ton szkła więcej (182) i aż o 55 ton więcej plastiku oraz metali (274). Pomimo tego, że pojawiło się więcej odpadów segregowanych, te zmieszane pozostają na dotychczasowym poziomie (2 tys. 260 ton).

– Kolejnym problemem jest to, że brakuje nam mieszkańców. Na papierze oczywiście. Bo wiadomo, że oni są, ale nie są zgłoszeni w deklaracjach śmieciowych. Ale śmieci produkują – mówi Jan Gajda, przewodniczący komisji ochrony środowiska i rolnictwa.

Ruszą w teren, sprawdzą kubły

Od poniedziałku, 8.06., czynna jest kasa na parterze Urzędu Gminy. Zamknięcie urzędu i niedostępność kasy były uciążliwe szczególnie dla osób starszych.

– Mieliśmy wiele telefonów w tej sprawie. Zatem liczymy, że przynajmniej część należności teraz spłynie – mówi z nadzieją Edyta Ciecierska, kierowniczka referatu referat gospodarki nieruchomościami i środowiska.

Jeżeli jednak ci, którzy ociągają się z płaceniem, nie zrobią tego, urzędnicy ruszą w teren.

-Teraz, gdy rygory związane z epidemią koronawirusa nieco zelżały, nasi pracownicy wezmą się za kontrolę. Przede wszystkim będziemy sprawdzać, czy ludzie segregują, o ile mają złożone deklaracje na segregację. Jeśli stwierdzimy, że nie, wówczas na pojemnikach znowu zaczną się pojawiać czerwone kartki. Te zazwyczaj echem się po miejscowości rozchodziły i działało – mówi E. Ciecierska.

Czerwona kartka oznacza, że śmieci w kuble nie są posegregowane, choć powinny.

Będą podwyżki

Jedno jest pewne. Wszyscy – i ci uczciwie płacący i ci, którzy się ociągają – podwyżek nie unikną.

– Według dotychczasowych stawek i zasad, czyli 14 zł za odpady segregowane i 19 zł zmieszane, będziemy się rozliczać do końca roku. W przyszłym podwyżki będą nieuniknione – zapowiada E. Ciecierska.

Wszyscy będą też mieli obowiązek segregacji. Bedzie jedna stawka – za odpady segregowane. I do tego karna, jeśli ktoś nie będzie tego pilnował. Ta kara to może być od 2 do 4 razy więcej.

– Będziemy rekomendować do projektu uchwały czterokrotność tej opłaty. Po to, żeby mieszkańcy byli zmotywowani do segregowania. Jeżeli na przykład opłata za segregację wyniesie 20 zł, to ta karna 80 zł – kończy E. Ciecierska.

komentarz »
  1. Ania 18 czerwca 2020 09:50 - Odpowiedź

    Przecież jest pandemia i siedzieliśmy w domach. Niektórzy pracują i uczą się również w domach do dzisiaj.
    Ponadto śmiecie i opakowania produkują korporacje, które powinne ponosić koszty utylizacji opakowań, które produkują.
    Najłatwiej karać najsłabszego obywatela, który nie ma żadnego wpływu na produkcję opakowań przez korporacje.
    Nasi Radni może zyją w innej rzeczywistości.

Napisz komentarz »