REKLAMA

Samorząd

Superinspektorka i bezrobotny

Opublikowano 05 czerwca 2020, autor: bj

Przez zarazę Grzegorz Chmielewski miałby w powiecie roboty po pachy, ale chciał przejść do prywatnego biznesu. Epidemia pokrzyżowała mu plany, a jego obowiązki rzecznika praw konsumenta przejęła Agnieszka Oskierko-Liczner.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że coraz większa liczba mieszkańców poszukuje porady w sprawach konsumenckich. Na przykład u progu wakacji, jeżeli ktoś wykupił wyjazd, a teraz nie chce bądź nie może z niego skorzystać.

Rzecznikiem praw konsumenta w żarskim Starostwie Powiatowym jest Agnieszka Oskierko-Liczner, która jest też jednocześnie inspektorem ds. ochrony danych osobowych. Dodatkowo na 1/8 etatu jest inspektorem RODO w Urzędzie Miasta w Lubsku.

– W poniedziałek pracujemy dłużej, więc wówczas pani Oskierko-Liczner jest w urzędzie. Część obowiązków wykonuje zdalnie – wyjaśnia Janusz Dudojć, burmistrz Lubska.

A w zasadzie najwyraźniej większość. Wszystko dlatego, że w poniedziałki dłużej (do godz. 16) jest też czynne Starostwo Powiatowe, gdzie A. Oskierko-Liczner pracuje w sumie na cały etat, czyli przez 8 godzin.

Jako rzecznik praw konsumenta ma wyznaczone godziny przyjęć interesantów.

– Codziennie w godz.10-14. Jeżeli jednak ktoś pojawi się w innych godzinach, to również możemy porozmawiać. Zdaję sobie sprawę, że często są to osoby, które przyjeżdżają z odległych miejscowości w powiecie – zapewnia A. Oskierko-Liczner.

A. Oskierko-Liczner wcześniej była naczelnikiem wydziału organizacyjnego w starostwie. Zachowała swoją płacę. Zarabia ok. 4 tys. 700 zł.

Falstart

Na  stanowisku rzecznika zastąpiła Grzegorza Chmielewskiego, który po 19 latach pracy na etacie w starostwie postanowił związać się z biznesem motoryzacyjnym. A konkretnie z firmą, która sprowadza samochody z zagranicy.

– Zanim zacząłem pracę w starostwie, tuż po studiach, pracowałem w handlu. Potem przeszedłem do urzędu i tak już zostało. Nadszedł jednak moment, że trzeba było to zmienić. Z wykształcenia jestem ekonomistą – tłumaczy G. Chmielewski.

Przyznaje jednak, że epidemia pokrzyżowała mu plany zatrudnienia na nowej posadzie.

– Tego nikt nie był w stanie przewidzieć, więc na razie i moja zawodowa aktywność jest zamieszona. Mam jednak nadzieję, że skoro powoli wszystko wraca do normy, odchodzimy po kolei od różnych rygorów, to i tutaj sprawa się wyjaśni – mówi.

G. Chmielewski jest radnym miejskim.

Napisz komentarz »