REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata

Zamknęli usta rodzicom i nauczycielom

Opublikowano 05 czerwca 2020, autor: Piotr Piotrowski

Rodzice i nauczyciele żagańskiej SP nr 1 nawet nie zostali dopuszczeni do głosu na sesji Rady Miasta. – Jest nam bardzo przykro, że nie chcecie nas wysłuchać. Szkoła nr 1 najwyraźniej państwu przeszkadza – wytykała Marzena Białkowska.

Na piątkowej sesji Rady Miasta (29.05.) kilkudziesięciu rodziców uczniów i nauczycieli SP nr 1 chciało prosić radnych, aby wstawili się za nimi w rozmowach z burmistrzem, który sprzeciwia się utworzeniu dwóch klas pierwszych od września br.

Przypomnijmy, podania do szkoły złożyło 52 uczniów, ale burmistrz Andrzeja Katarzyniec  pozwolił przyjąć tylko 24! Tak burmistrz policzył dzieci, które mieszkają w obwodzie podlegającym szkole.

Komu przeszkadza Jedynka?

Na sesji reprezentacja SP nr 1 chciała przeczytać i przekazać radnym petycję, w której domagali się poszanowania prawa rodziców do wyboru szkoły.  Nie została jednak dopuszczona do głosu.

– To tak, jakby państwo byli zmęczeni pracą. Jest nam bardzo przykro, że nie chcecie nas wysłuchać. My reprezentujemy rodziców dzieci. Szanowni radni, zostaliście wybrani tutaj przez nas, mieszkańców! Dajcie mi dosłownie parę minut – denerwowała się Marzena Białkowska, nauczycielka SP nr 1 i przedstawicielka Związku Nauczycielstwa Polskiego w Jedynce, która sama podeszła do mikrofonu, próbując przekonać radnych. – Czy szkoła sprawia jakieś problemy, czy były jakieś na nią skargi? Nie! Zabrano nam oddział klasy pierwszej. Pracę zaczną tracić nasi nauczyciele.

Przewodniczący rady, Adam Matwijów próbował przerwać wypowiedź Białkowskiej. – Panie przewodniczący, ja wiem, że nie chce mnie pan dopuścić do głosu, ale ja reprezentuję szkołę. Szkoła nr 1 najwyraźniej państwu przeszkadza – skwitowała M. Białkowska.

Wypracują stanowisko, ale nie na sesji

Matwijów zapewnił, że spotkanie radnych z przedstawicielami Jedynki odbędzie się wedle ich propozycji, 9 czerwca. Dlaczego tak późno, skoro rodzice uczniów i nauczyciele prosili o jak najszybsze spotkanie? Jak ustaliliśmy, przewodniczący w pierwszym tygodniu czerwca zaplanował urlop.

– Spotkanie odbędzie się za tydzień. I wtedy wypracujemy wspólne stanowisko.  – tłumaczył się Matwijów.

Białkowska wytykała mu, że wszyscy radni powinni wysłuchać ich petycji.  – Szkoła nr 1 najwyraźniej państwu przeszkadza. Pytanie tylko, dlaczego? – grzmiała. – Jakoś Szkoły nr 7 się nie czepiacie. Z wiadomych względów, ponieważ uczy się tam wnuczka pana burmistrza. Tak jak Szkoły nr 5, w której pracuje żona wiceburmistrza czy Szkoły nr 2, ze względu na męża pani dyrektor!

– To jest sprawa pilna, nie możemy jej odwlekać w czasie – wtórował jej radny Daniel Marchewka.

Za wnioskiem Marchewki, aby Białkowska mogła jednak zabrać głos na sesji, było 9 radnych: (Kinga Drewicz, Danuta Kozłowska, Tomasz Maciejak, D. Marchewka, Krzysztof Sieńko, Jakub Witek, Tomasz Kwarciński, Grzegorz Kuźniar i Andrzej Chodań).

Przeciw było 10 (Adam Matwijów, Wiesław Bochenek, Dariusz Jadach, Tomasz Nowak,  Stanisław Kucab, Piotr Łoś, Henryk Sienkiewicz, Piotr Węglik, Ireneusz Szaniawski i Agnieszka Ziętek – Muszyńska).

Dwoje radnych się wstrzymało od głosu (Małgorzata Klorek, Krzysztof Omieljańczyk).

Mimo odrzucenia przez radnych wniosku o zabranie głosu, rodzice i nauczyciele zostali na sesji. W końcu ich petycja została odczytana przez przewodniczącego komisji oświaty, Krzysztofa Sieńko. Burmistrz nawet nie raczył zabrać głosu.  Rodzice i związkowcy liczą, że radni stawią się za nimi i przekonają Katarzyńca do utworzenia drugiego oddziału. Do sprawy wrócimy.

Napisz komentarz »