REKLAMA

Wasze sprawy

Brak celowości podejmowania działań

Opublikowano 05 czerwca 2020, autor: jb

O utworzenie komisariatu policji w Wymiarkach prosili mieszkańcy. Komenda Wojewódzka Policji nie widzi takiej potrzeby. Uzasadnienie jest warte „analizy”.

Petycję w tej sprawie mieszkańcy złożyli w marcu. Wcześniej zbierali podpisy, było ich 102. Prosili też w gminie o wyznaczenie pomieszczeń dla komisariatu. Obecnie Wymiarki podlegają pod komisariat w Iłowej

Komenda Wojewódzka Policji nie poparła wniosku mieszkańców.

– Po przeprowadzeniu analizy stanu i porządku publicznego na potencjalnym terenie funkcjonowania komórki organizacyjnej policji, dokonano oceny zasadności jej tworzenia. Wskazała ona brak celowości podejmowania działań na rzecz utworzenia komisariatu policji – pisze w odpowiedzi do mieszkańców mł. insp. Bogdan Piotrowski, zastępca komendanta KWP w Gorzowie Wielkopolskim.

Tyle Komenda Wojewódzka Policji.

– Jesteśmy rozczarowani taką decyzją – mówi Bogusław Biela, u którego w sklepie mieszkańcy podpisywali petycję w sprawie komisariatu. – To nie jest tak, że ja sobie wymyśliłem temat posterunku, chciało go dużo osób. Skoro rząd mówi tyle o odtwarzaniu dawnych jednostek, mieliśmy nadzieję. Posterunek i policjant, który pozna mieszkańców i ich problemy, to co innego niż przejazd patrolu samochodem. Co jakiś czas mamy niszczone place zabaw, wiaty, co jest nowe ustawione w gminie, zaraz jest zdewastowane. Wychodzi na to, że gdybyśmy mieli jeszcze więcej problemów, to moglibyśmy liczyć na posterunek. To bardzo dziwna decyzja.

– Na to, że komisariat nie jest potrzebny, mogę chyba tylko zareagować śmiechem – mówi Paweł Tkacz z Witoszyna. Na jego gospodarstwo złodzieje wybrali się już kilka razy. – Ukradli mi samochód, 200 litrów paliwa, narzędzia, uszkodzili ciągnik rolniczy. Choć złodzieja zatrzymano, to i tak został wypuszczony, a sprawa umorzona. W kwietniu tego roku złodzieje byli u mnie dwa razy. Wyłamali i uszkodzili drzwi do wieży telefonii komórkowej, która jest na mojej działce – opowiada. – Potem sam o świecie zatrzymałem złodziei na podwórku. Pomagała mi żona, rodzice patrzyli przez okno. Trzymaliśmy ich do czasu policji, ale trwało to tyle czasu, że udało im się uciec. Mój błąd, że pozwoliłem im usiąść w samochodzie, żeby zapalili papierosa. Uciekli, w dodatku o mało nie potrącili mi żony. Do tej pory mam w domu kluczyki do ich samochodu. Od 17.04. czekam na kontakt policji w tej sprawie. Jak mamy czuć się tu bezpiecznie?! Gdyby była policja na miejscu, może udałoby się w porę zareagować. A tak, pozostaje mi tylko zagrodzić się z każdej strony kilkumetrowym płotem – dodaje pan Paweł.

– Przekazaliśmy petycję mieszkańców policji. Gdyby była taka zgoda, musielibyśmy się zastanowić, gdzie usytuować taki komisariat. Policji u nas w gminie nie było. Był posterunek, ale jeszcze za czasów milicji – dodaje wójt Lech Miszewski.

Napisz komentarz »