REKLAMA

Aktualności, Kronika policyjna

Pościg i strzelanina

Opublikowano 05 czerwca 2020, autor: mk

Tomasz N., 32-latek z Żar, nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Policjanci strzelali w opony uciekającego samochodu i staranowali go radiowozem.

Policjanci z żarskiej drogówki w poniedziałek (1.06) przed godz. 10.00 postanowili skontrolować jadące w stronę Olbrachtowa od strony Przewozu mitsubishi. Włączyli syreny i światła. Kierowca samochodu Tomasz N. (32 l.) jechał z kolegą, zaczął przyspieszać. Zaczął się pościg. Jeszcze w Olbrachtowie kierowca prowadził tak brawurowo, że wjechał w ogrodzenie jednej z posesji. Mężczyzna po drugiej stronie płotu musiał odskoczyć, żeby mitsubishi  go nie staranowało.

Padły strzały

W końcu, na wysokości wjazdu z obwodnicy w ulicę Zgorzelecką, padły strzały. Policjanci strzelili w opony. Kierowca nie zamierzał się zatrzymać. W końcu policjanci wymusili zatrzymanie. Użyli radiowozu jak tarana. Na skrzyżowaniu ul. Zgorzeleckiej z ul. Komuny Paryskiej, gdy kierowca rozpędzonego mitsubishi postanowił skręcić w stronę Zielonego Lasu, policjanci wypchnęli go drogi. Auto zatrzymało się na płocie.

– Usłyszałem wielki huk, byłem akurat w budynku swojej firmy – opowiada Dariusz Ostrowski, właściciel firmy „Auto myjnia Żary”, przy którego ogrodzeniu policja dopadła uciekinierów. – Za bramą zobaczyłem rozbite auta, radiowóz był na sygnale. Nie słyszałem strzałów, ale chwilę wcześniej był hałas, jakby jechała wywrotka. Po wszystkim zjechało się tu bardzo dużo radiowozów.

Był naćpany

Uciekinierzy to mieszkańcy Żar, samochód miał tablice rejestracyjne z woj. dolnośląskiego. 32-letni kierowca był pod wpływem narkotyków.

– Mężczyźni zostali zatrzymani do wyjaśnienia. Tomasz N. był bardzo pobudzony. Przeprowadzony test dał wynik pozytywny, wskazał metamfetaminę i amfetaminę. Do dalszych badań pobrana została krew – informuje Aneta Berestecka, rzecznik  żarskiej policji.

Pasażer po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Kierowca trafił do policyjnego aresztu. Tłumaczył, że nie zatrzymał się, ponieważ nie miał prawa jazdy. Odpowie przed sądem, grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz »