REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nie mogą się dogadać

Opublikowano 29 maja 2020, autor: jb

Działkowcy z „Bajki” w Żaganiu płacą za wodę dwa razy więcej, niż powinni. To jeden z powodów konfliktu pomiędzy komisją rewizyjną a prezesem.

Działkowcy co roku muszą płacić składkę członkowską, opłatę działkową (którą później dzieli się po równo na zarząd okręgu, wynagrodzenie zarządu, funkcjonowanie ogrodu) oraz opłaty za wodę i śmieci. Komisja rewizyjna ma wątpliwości co do opłaty za wodę. Naliczana jest ona za każdy metr kwadratowy działki. W zeszłym roku stawka wyniosłą 26 groszy. W „Bajce” jest 408 działek. Do końca czerwca zbierane są opłaty za rok bieżący.

Opłatami zajmuje się zarząd. W „Bajce” jest on komisaryczny, powołany w marcu, gdy przez epidemię koronawirusa trzeba było odwołać walne zgromadzenie połączone z wyborami. Na jego czele stoi prezes Bernard Świątek. To już trzeci zarząd komisaryczny od kwietnia ubiegłego roku.

Nadwyżka to nie zysk

Komisja rewizyjna nie zgadza się z zasadami opłat za wodę.

– Sprawdziliśmy dokumenty. Wyliczyliśmy, że powinno być 12 groszy za metr, a nie 26, czyli płaciliśmy o 14 groszy za dużo. Wyszło na to, że z 23 tys. zł składki za ubiegły rok ludzie jeszcze nie zostali rozliczeni. A na ten rok stawka powinna być już pomniejszona – mówi Marek Adamiak. – ROD zapłacił do okręgu składkę za tych, którzy tego nie zrobili, choć nie ma na to przepisu. Tych pieniędzy już w budżecie nie ma. Zebrano od ludzi ok 9 tys. zł, a zapłacono ponad 15 tys. zł – dodaje.

– Z rozliczenia finansowego wynika, że pieniądze wydawane były źle, nie tymi działami, co trzeba. Każdy powinien mieć wyliczone, ile ma nadwyżki, a ROD potraktował to jako swój zysk. Gdyby wszyscy wpłacili 26 groszy od metra, to zebrano by ponad 50 tys. zł, a wydatki na wodę sięgają 22 tys. zł – wymienia Zdzisław Zięba, przewodniczący komisji. – Mamy prawo prosić o termin kontroli nawet w ciągu 3 dni, a dostajemy od prezesa informację, że możemy to zrobić ponownie w lipcu. W lipcu to już będzie za późno, skoro do końca czerwca zbierane są opłaty.

– Zebranie działkowców nie potwierdziło stawek, a prezes nie może sam podejmować takich decyzji – dodaje M. Adamiak.

– Połowa działek nie ma wody. Ja już raz płaciłem składki na modernizację i podłączenie wody, a dalej jej nie mam, więc za co mam znowu płacić? Jestem okradany – dodaje Wiesław Klejbach. 

To nie ja

Prezes widzi wszystko inaczej.

– To rada krajowa ROD wyznacza zasady opłat, a nie ja. Do regionu mamy wyliczoną składkę stałą ze względu na metraż i tyle jesteśmy zobowiązani płacić – odpowiada B. Świątek, prezes „Bajki” . – W ubiegłym roku ponad 30 osób nie zapłaciło w terminie. Z 15 tys. 154 zł należnych okręgowi, uzbieraliśmy 9 tys. zł. Różnicę musieliśmy pokryć z naszego budżetu – dodaje. I wyjaśnia: – W ubiegłym roku stawki za wodę były wyższe, bo mieliśmy naliczone 23 tys. zł kary. Chodzi o operat wodny, którego ROD nie zrobił w terminie, gdy powstała spółka Wody Polskie. Dlatego stawka była ustalona na 26 groszy za metr. W tym roku opłata była zaplanowana na poziomie 14 groszy, ale taką uchwałę może zatwierdzić tylko walne zebranie, a takiego póki co być nie może – mówi B. Świątek.

Póki co, nie wiadomo, kiedy będzie można zorganizować spotkanie wszystkich działkowców.

 

Powinni rozwiązać

O konflikcie w „Bajce” wiedzą władze okręgowe ROD.

Do nas też komisja rewizyjna zgłaszała swoje uwagi. Odbieramy to po prostu jako spór komisji i zarządu, który powinni rozwiązać – mówi Rafał Hawryluk, dyrektor  biura okręgowego zarządu Polskiego Związku Działkowców w Zielonej Górze. – Zasady opłat ustala krajowa rada PZD i stawka jest naliczana od metrażu użytkowanych działek. To w gestii zarządu jest egzekwowanie tych opłat. Gdy ktoś uporczywie uchyla się od płacenia, można z nim nawet rozwiązać umowę dzierżawy – dodaje. – Słuchamy zaleceń rządu co do znoszenia obostrzeń i jak tylko będzie można organizować zebrania walne działkowców, w „Bajce” też takie ogłosiliśmy. Wtedy działkowcy sami wybiorą nowe władze – dodaje.

Napisz komentarz »