REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Ziemia dla plebana

Opublikowano 22 maja 2020, autor: bj

Wojewoda daje parafiom ziemię. Bezpłatnie. Decyzje wydał już w styczniu, ale trzymał to w tajemnicy przez kilka miesięcy.

Grunty rolne w Olszyńcu (gm. Żary) otrzymały trz parafie – z Sieniawy Żarskiej (15 hektarów), Olbrachtowa (15 hektarów) i Mirostowic Dolnych (2,5 hektara).

Chodzi o tereny, którymi w imieniu Skarbu Państwa zarządza Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (dawna Agencja Nieruchomości Rolnych). To 310 ha po dawnym PGR, które przed laty dzierżawiła firma z Siechnic.

O sprawę pytamy sołtysa Olszyńca. Nic nie wiedział.

– Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Jeden rolnik zaczął orać, ale przerwał. Teraz już rozumiem dlaczego – mówi Hieronim Orzech, sołtys Olszyńca.

Pytaniem o to, co parafie zrobią z gruntem, kierujemy do proboszczów. Wszyscy trzej odpowiadają, że… o darowiźnie nic nie wiedzą.

– Na pewno zwrócę się do Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, żeby dopytać, kto tę decyzję podpisał – mówi ks. Adam Pawłowski z Sieniawy Żarskiej.

Prawo sprzed trzech dekad

Informacje potwierdzamy u źródła.

– Przekazaliśmy ziemię decyzjami z 24.01.2020 r. nieodpłatnie na rzecz parafii p.w. św. Barbary w Mirostowicach Dolnych, p.w. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Sieniawie Żarskiej oraz p.w. Św. Michała Archanioła w Olbrachtowie. Chodzi o prawo własności nieruchomości rolnej niezabudowanej stanowiącej własność Skarbu Państwa w Olszyńcu – informuje Karol Zieleński, dyrektor biura wojewody.

Jak się okazuje, ziemia poszła do parafii na podstawie dość leciwych przepisów, sprzed ponad 30 lat.

– Na podstawie ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z roku 1989 – dodaje K. Zieleński.

Sołtys Olszyńca nie ukrywa, że jego zdaniem, tak się to nie powinno odbywać.

– Pewnie kościoły komuś tę ziemię wydzierżawią albo dopłaty wezmą. Bo do czego im ta ziemia? Niech dusze lepiej idą łapać – dodaje H. Orzech.

– Kościół to może teraz wszystko. A my, rolnicy, niewiele. Bo żeby rolnik mógł wydzierżawić ziemię, musi mieć wykształcenie rolnicze, co najmniej średnie. Albo 5 lat praktyki. To ci młodzi ludzie, którzy chcieliby gospodarować, na dzień dobry dostają po uszach – komentuje Jan Gajda, przewodniczący komisji rolnictwa w gminie Żary.

Co zrobią?

Skoro proboszczowie nie wiedzą, że ich parafie właśnie się wzbogaciły, kierujemy się do kurii. Tu już wiedzą.

– Rozmawiałem na ten temat z ekonomem diecezji, ks. Tadeuszem Stanisławskim, który potwierdził, że te trzy parafie rzeczywiście otrzymały grunty dopiero na początku maja – tłumaczy ks. Andrzej Sapieha, notariusz kurii diecezji zielonogórsko-gorzowskiej i rzecznik prasowy.

Wyjaśnia przy okazji, że plany wykorzystania gruntu już się krystalizują.

– Co do przeznaczenia tych gruntów, to mamy tu dwie opcje: albo parafia sama decyduje się zarządzać ziemią, wówczas proboszczowie najczęściej wydzierżawiają grunty innym podmiotom, np. rolnikom, albo przekazują prawo własności lub prawo do zarządzania gruntem na rzecz diecezji. Ta również przekazuje wówczas ziemię w dzierżawę, tyle że zazwyczaj w ramach większych areałów. Proboszcz z Olbrachtowa jeszcze przed decyzją o przyznaniu gruntów jego parafii wybrał tę drugą opcję. Dwaj pozostali, z Sieniawy i Mirostowic, jeszcze nie podjęli decyzji w tej sprawie – relacjonuje.

Są kolejni chętni, czyli parafie, które na swą ziemie czekają.

– Obecnie na terenie województwa lubuskiego jest piętnaście parafii, które złożyły wnioski, a dla których jeszcze nie przekazano nieruchomości rolnych Skarbu Państwa. To parafie z Gubina, Zielonej Góry, Miłakowa, Strzegowa, Lubieszowa, Chlebowa, Dębowej Łęki, Kotli, Przemkowa, Zaboru, Leśniowa Wielkiego, Jabłonowa i Sulechowa – wylicza K. Zieleński.

Napisz komentarz »