REKLAMA

Samorząd

Odraczanie, czyli pomaganie

Opublikowano 22 maja 2020, autor: bj

W budżecie gminy Żary może zabraknąć kasy. Trzeba będzie ciąć wydatki. Może nawet łapać deszczówkę.

Od lutego do kwietnia do gminnej kasy wpłynęło o 1 mln 300 tys. zł mniej z tytułu podatków niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Taką informację usłyszeli radni podczas sesji (14.05.), która odbyła się w Siodle.

– Według moich wyliczeń, z samego tylko podatku PIT możemy nie wykonać nawet połowy planowanych wcześniej w budżecie dochodów – mówiła Barbara Karpowicz, skarbniczka.

Wszystko przez to, że Ministerstwo Finansów na konto urzędu wpłaciło mniej.

– W lutym dostaliśmy 2/3 normalnej kwoty styczniowej, ale w marcu już tylko 1/3. Do tego stoją nasze świetlice,więc nie są organizowane imprezy, stoją przedszkola, więc nie wpływają opłaty. Ponadto nie funkcjonuje kasa urzędu. Nie ma więc bieżących wpływów – wyliczała B. Karpowicz.

Urzędnicy zapewniają, że tam, gdzie są rozstrzygnięte przetargi, inwestycje będą wykonane.

– Może być kłopot z remontami dróg i montażem oświetlenia w miejscach, które wcześniej formalnie nie były ujęte w budżecie. Czyli np. oświetlenie w Złotniku i Siodle – mówi w rozmowie z dziennikarzem Leszek Mrożek, wójt.

Oszczędności może być więcej.

– Staramy się wdrażać oszczędności pod kątem wydatków bieżących. Tym bardziej, że dostaliśmy mniej pieniędzy na zadania zlecone, np. z zakresu opieki społecznej. Do tego zmniejszona została subwencja oświatowa. Dochodzą podwyżki dla nauczycieli od września, na które my tak naprawdę nie mamy pieniędzy. 300 tys. zł trzeba będzie dołożyć do oświaty – dodaje B. Karpowicz.

Nie odpuszczą podatków

– Mam nadzieję, że gdy mieszkańcy będą mieli normalne dochody, to i podatki ruszą, tak jak wcześniej – mówiła B. Karpowicz.

Urzędnicy wiedzą, że podatki są mniejsze z uwagi na niższe zarobki firm i mieszkańców. Zdecydowali się jedynie na ulgę dla przedsiębiorców. Majową i czerwcową ratę za podatek od nieruchomości będą mogli zapłacić we wrześniu.

– Mamy już 1 mln 300 tys. zł na minusie. Nie możemy umarzać. Bardzo ostrożnie musimy udzielić ulg – tłumaczy B. Karpowicz.

– Ludzie mniej zarabiają, to i wpływy są mniejsze. Dlatego należy faktycznie pomagać, a nie tak, jak my. Że tylko odraczamy. Przecież co to za ulga, skoro potem dwie raty trzeba będzie zapłacić? O rolnikach też nikt nie pomyślał, a przecież idzie susza. A rolnicy za suszę z ubiegłego roku pieniędzy nie dostali – narzeka Jan Gajda, radny i sołtys Olbrachtowa.

Ale susza w gminie Żary, zdaniem wójta, może być niestraszna.

– Mamy wodę, nie powinno jej zabraknąć. Nie mogę zakazać, by podlewać. Mimo wszystko zalecam oszczędzanie. Bo jak się coś stanie w studniach, to zabronię ich używania w ciągu dnia. Ale będę chciał wprowadzać program dofinansowania do montażu tzw. małej retencji. Chodzi o łapanie deszczówki do specjalnych zbiorników. Będzie dotacja wzorem tej do szamba i pieców – mówi wójt.

Napisz komentarz »