REKLAMA

Kultura, Oświata

Dzieci są, klasy nie będzie

Opublikowano 22 maja 2020, autor: jb

Rodzice dziwią się, że nie mogą posłać dziecka do tej szkoły, do której chcą. Nauczyciele boją się, że stracą pracę. W Szkole Podstawowej nr 1 w Żaganiu ma być tylko jedna klasa pierwsza, choć w poprzednich latach było ich więcej. Chętnych do nauki też jest więcej.

O tym, że nie wszyscy dostali się do klasy pierwszej, zaalarmowali nas niezadowoleni rodzice.

– Ja po prostu nie rozumiem, dlaczego nie mogę posłać dziecka do szkoły, którą sama wybrałam i mam zaufanie do nauczycieli. Kiedyś chodził tam mój starszy syn. Oboje z mężem pracujemy poza Żaganiem, dla nas to ważne, że szkoła jest w pobliżu miejsca, gdzie mieszka babcia, która mogłaby odbierać dziecko po zajęciach. Syn się stresuje, nie wiemy, jak ta sytuacja się skończy – opowiada jeden z rodziców.

Urzędnicy zdecydowali, że w Jedynce będzie jedna klasa pierwsza, zamiast dwóch.

Szkoła ma w obowiązku przyjąć do pierwszej klasy dzieci, które mieszkają w wyznaczonym dla niej obwodzie. Pozostali muszą złożyć wniosek i spełnić kryteria. Zgodnie z rozporządzeniem burmistrza, te kryteria to m.in. to, że w tej samej szkole jest już starsze rodzeństwo, rodzice pracują w obwodzie szkoły albo np. mieszka tam ktoś z krewnych, kto pomaga w opiece nad dzieckiem.

Dwie pełne klasy

Do Jedynki rodzice złożyli 48 podań, wśród nich 18 ze wskazanym miejscem zamieszkiwania w obwodzie szkoły, 15 – ze wskazaniem, że dziecko ma już w Jedynce rodzeństwo, 8 dzieci było spoza obwodu, a 7 spoza Żagania. Po weryfikacji urzędników, z 18 dzieci zamieszkujących w obwodzie na liście zostały 4 nazwiska, wnioski pozostałych uznano za nieprawidłowe.

Urzędnicy sami skontrolowali, czy oświadczenia rodziców o miejscu zamieszkiwania są prawdziwe, bo szkoła takich uprawnień nie ma. Dla porównania sprawdzali m.in., jakie adresy zamieszkania rodzice podali we wnioskach o przyznanie „500+”.

Dyrektorem SP nr 1 w Żaganiu od 13 lat jest Małgorzata Kalinowska.

– Podczas narady dyrektorów w kwietniu, gdy jeszcze trwał nabór, zgłaszałam w urzędzie, że mam więcej podań niż na jedną klasę. Mieliśmy ich tyle, by otworzyć dwie pełne klasy – podkreśla. I dodaje: – Ten rok powinien być dla nas radosny, bo szkoła świętuje swoje 75-lecie. Nie możemy obchodzić jubileuszu przez epidemię, a cała sytuacja z likwidowaniem oddziału napawa nas po prostu smutkiem i niepokojem – mówi.

Rodzic ma prawo wybrać

Nauczyciele Jedynki boją się o swoją pracę. Na temat planowanych przez urzędników zmian dyskutowali w siedzibie ZNP w Żaganiu (19.05.).

– Szkoła ma obowiązek przyjąć dziecko zgłoszone z jej obwodu, a rodzic ma prawo wyboru szkoły dla swojego dziecka. Takie postępowanie to łamanie prawa rodziców, bo to oni najlepiej wiedzą, co jest najkorzystniejsze dla ich dzieci. Obowiązku meldunkowego już dzisiaj nie ma. W sąsiednich szkołach liczba podań jest porównywalna do naszej i tam zgoda na utworzenie dwóch oddziałów jest. Skoro można złożyć podanie do każdej szkoły, tylko nie do naszej, to znaczy, że chyba tylko u nas sprawdzano tak skrupulatnie podania od rodziców – mówił Robert Matusiewicz, szef ogniska ZNP w szkole.

Według planów Urzędu Miasta, od wrześnie po jednej klasie ma powstać też w SP nr 3 i 4, po dwie  w SP nr 2 i SP nr 5, a cztery klasy pierwsze – w SP nr 7.

 Stawiając sobie za priorytet

W Jedynce od lat były dwie klasy pierwsze. Na pytanie, skąd plany likwidacji jednej, burmistrz Andrzej Katarzyniec odpowiada, że nie jest to „likwidacja, a utworzenie jednego oddziału”. Burmistrz zarzeka się, że taką decyzję wymusił niż demograficzny. Po sprawdzeniu liczby dzieci w obwodzie szkoły urzędnicy wyliczyli, że mieszka w nim 11 dzieci, więc zaplanowano tam jedną klasę.

– Przyjęcie dzieci spoza obwodu szkoły wiązałoby się z nieotwieraniem planowanej liczby klas pierwszych w SP 7 czy w SP 2 oraz zagrożeniem naboru w SP 3 i SP 4. Stawiając sobie za priorytet zachowanie miejsc pracy we wszystkich jednostkach podległych, racjonalne jest otwarcie jednej klasy pierwszej w już przepełnionej SP nr 1 – obstaje przy swoim burmistrz. – Decyzję taką podjęto również w związku z tym, że w SP nr 1 w klasach I-III lekcje odbywają się w systemie zmianowym, a obiady spożywane są w przepełnionej stołówce.

Rodzice nam ufają

Nauczyciele są innego zdania.

– Jeden oddział mniej od września to brak godzin dla nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej. Mniej godzin będzie miał też nauczyciel np. języka angielskiego. W kolejnych latach nauki, będzie brakować godzin dla nauczycieli poszczególnych przedmiotów – słyszymy.

– U nas jest duża współpraca nauczycieli, dyrekcji z rodzicami. Budynek jest bardzo dobrze wyposażony, jest remontowany. Mieliśmy zawsze wysokie wyniki z zewnętrznych sprawdzianów na koniec szkoły. Skoro rodzice chcą do nas zapisywać swoje dzieci, to chyba dlatego, że nam ufają. Nie przeszkadza im, że klasy 1-3 przychodzą do szkoły na zmiany – dodaje Agnieszka Kurek.

Nauczyciele mówią, że obwód ich szkoły liczy tylko 12 ulic, przy których nie ma żadnego osiedla. Inne szkoły mają więcej ulic, więc może do nich trafić więcej dzieci.

– Wychodzi na to, że każdą szkołę w mieście rodzic może wybrać, tylko nie naszą. Mamy prawo bronić naszych miejsc pracy. Gdyby którejś szkole groziło, że w ogóle nie będzie tam klasy pierwszej przez to, że u nas będą dwie, to byśmy to zrozumieli. Tymczasem w pozostałych planowanych jest tyle samo klas pierwszych, co w poprzednich latach. Tylko dzieci od nas trzeba będzie do nich podopisywać – słyszymy.

Chcą usłyszeć od burmistrza

O tym, dlaczego podjęto taką decyzję, nauczyciele chcą usłyszeć bezpośrednio od burmistrza.

– My tego nie rozumiemy, chcielibyśmy posłuchać rzeczowych argumentów, dlatego zapraszamy na spotkanie – mówi R. Matusiewicz.

Nauczyciele zaprosili burmistrza, jego zastępcę, naczelnika wydziału oświaty, przewodniczącego komisji oświaty, przedstawicieli Rady Rodziców na spotkanie w szkole.

– Porozmawiamy w sali gimnastycznej, w przepisowych odległościach, w maseczkach, rękawiczkach. Wychodzi na to, że jako jedyni w mieście zostaliśmy tak potraktowani, chcemy wiedzieć dlaczego – dodaje R. Matusiewicz.

Władze miasta zaproszenie na spotkanie w SP nr 1 otrzymały na wtorek 26.05.

Do sprawy wrócimy.

Napisz komentarz »