REKLAMA

Samorząd

Zdążyć przed końcem pandemii!

Opublikowano 15 maja 2020, autor: Norbert Królik

Ponad 16 tys. zł kosztowały tablety, które trafią do żarskich radnych, żeby mogli głosować zdalnie z każdego miejsca. Szkolenie z ich obsługi ma się odbyć w czerwcu, a do tej pory radni głosują za pomocą kartek i długopisów.

Żarscy radni niechętnie budzą się z pandemicznego letargu. Od kilku miesięcy nie spotykają się na komisjach i sesjach, a decyzje i uchwały podejmują jedynie poprzez głosowanie korespondencyjne, bez żadnej dyskusji.

Tak było w kwietniu, gdy Rada Miasta na wniosek pani burmistrz uchwaliła podwyżki o 40 proc. opłat za śmieci dla mieszkańców. Tak ma być również w maju, bo radni już otrzymali projekty uchwał i kartę do głosowania.

– Co to za sesje!? Nie ma dostępu do urzędników, nie ma kogo się zapytać. Radnych do Ratusza nie wpuszczają. Nie ma komisji, a później w tak trudnym czasie takie śmieszne inwestycje wychodzą jak sadzenie zieleni pod płotem w koszarach za 600 tys. zł – uważa Piotr Czerwiński, radny SLD.

– Wystosujemy zapytanie do wojewody, czy przeprowadzanie sesji korespondencyjnie i głosowanie w taki sposób jest zgodne z prawem – dodaje Joanna Werstler-Wojtaszek z PiS, która również korespondencyjnie prowadziła w kwietniu i marcu obrady komisji petycji, skarg i wniosków, której jest przewodniczącą.

Przejdą na wyższy poziom

Na 3 czerwca zaplanowano za to szkolenie dla radnych z obsługi tabletów i programu Radni.Info. Tylko na zakup 21 tabletów wydano ponad 16 tys. zł. Radni wyposażeni w sprzęt, będą mogli nieco się odmrozić i przeprowadzać sesję online. Nie zastąpi to jednak możliwości spotkania i bezpośredniego zadania pytań.

Jak dotąd, od początku epidemii, nikt z mieszkańców Żar nie zachorował na COVID-19. Większość osób pracujących, bez względu na zagrożenie epidemiczne, musi chodzić do pracy i przy zachowaniu środków bezpieczeństwa wykonywać swoje obowiązki. Radni spotykać się nie muszą, a diety pobierają jednak tak, jakby pracowali normalnie. Miesięcznie do kieszeni radnych wpada od 1 tys. 500 zł do 2 tys. zł w zależności od pełnionych funkcji w Radzie Miasta.

Warto też dodać, że inne gminy w naszym regionie, mniejsze i często biedniejsze, już dawno poradziły sobie z organizowaniem pracy radnych. W niektórych radni spotykają się na tradycyjnych sesjach, z tą tylko różnicą, że zachowują odstęp, na twarzach mają maseczki, a na dłoniach rękawiczki. W innych obradują online. I nie potrzebowali do tego szkoleń czy ekstra sprzętów. Oby tylko żarscy radni zdążyli, zanim skończy się pandemia.

Napisz komentarz »