REKLAMA

Komunikacja, Samorząd

Kto biednemu zabroni żyć na bogato?!

Opublikowano 15 maja 2020, autor: Piotr Piotrowski

Prowizoryczne rondo w Szprotawie, które kosztowało 350 tys. zł, zostanie rozebrane po zaledwie dwóch latach. W jego miejsce powstanie nowe. Szprotawa ma do spłacenia 60 mln zł, a stać ją na taką rozrzutność!

Pierwsze w Szprotawie rondo powstało na skrzyżowaniu placu Komuny Paryskiej, ul. Głogowskiej, Kościuszki, Kochanowskiego i Młynarskiej dwa lata temu, przed wyborami samorządowymi. Nietypowe, bo złożone jak klocki Lego z betonowych prefabrykatów. Kosztowało 349 tys. zł. Wcześniej urzędnicy planowali budowę ronda z prawdziwego zdarzenia, za dużo większą kwotę. Wydali nawet 129 tys. zł na dokumentację, ale pieniądze poszły w błoto, bo gmina nie otrzymała unijnej dotacji. Jak się okazuje, to nie koniec lekkiego wydawania pieniędzy. Kasa, która poszła na prowizoryczne rondo, też zostanie zaprzepaszczona. plac Komuny Paryskiej i Głogowską czeka bowiem przebudowa w ramach dużej unijnej inwestycji.

 – Rondo było potrzebne, aby poprawić bezpieczeństwo na skrzyżowaniu centrum Szprotawy. Zostanie jednak rozebrane za dwa lata, gdy miasto będzie realizowało kolejny etap remontów ulic, na które dostało 19,4 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej – mówi p.o. burmistrza, Ewa Gancarz.

– Powstanie profesjonalne, pełnowymiarowe rondo w ramach przebudowy dróg w centrum miasta. Rozważamy również projekt drugiego ronda, na wysokości wyjazdu z Rynku w kierunku placu Komuny Paryskiej – dodaje Jan Litwinka, kierownik ds. inwestycji i ochrony środowiska w szprotawskim magistracie. – Obecnie inwestycja jest w fazie koncepcji, sam przetarg na przebudowę dróg i tym samym budowę ronda ogłosimy w przyszłym roku.

Urzędnicy wyrzucili w błoto 129 tys. zł, dorzucą do tego 349 tys. zł. Cóż, łatwo się wydaje nie swoje pieniądze. Szkoda, że nie robi się tego z głową. Pół miliona złotych piechotą przecież nie chodzi i można by za te pieniądze zrobić coś pożytecznego w mieście.

Napisz komentarz »