REKLAMA

Polityka

W niedzielę nie zagłosujemy

Opublikowano 08 maja 2020, autor: Norbert Królik

W niedziele (10.05) miały odbyć się wybory prezydenckie. Nie odbędą się. Nowy termin prawdopodobnie przypadnie na wakacje.

Koniec przeciągającej się przepychanki wokół wyborów. W końcu zapadła decyzja, że wybory w terminie wyznaczonym przez Marszałka Sejmu się nie odbędą. 10 maja nie będzie głosowania ani w wersji tradycyjnej, ani też korespondencyjnej.

Co o zamieszkaniu z wyborami sądzą nasi lokalni politycy?

– Z punktu widzenia bezpieczeństwa to dobry kierunek, szkoda tylko, że robi się to w sposób dewastujący instytucje państwa. Politycy pokazali, że tak naprawdę nie jest ważna konstytucja, ważne jest, że dwóch szeregowych posłów, którzy mają za sobą większość siada i ustala między sobą jak będą przeprowadzone wybory. Tymczasem należało skorzystać z przepisów dobrej konstytucji, która w takim momencie wskazuje, że powinien być ogłoszony stan klęski żywiołowej – uważa Damian Hałabura z Lewicy.

– Uważam, że bardzo dobrze się stało, bo ci, którzy chcieli destabilizować kraj, przegrali, choć nazywają się teraz zwycięzcami. Jestem pełen uznania dla strategii i taktyki Jarosława, drugi Jarosław co prawda musiał pewne rzeczy przemyśleć, ale dobrze, że zrozumiał co jest najlepsze. Opatrzność nad nami czuwa, a Polacy to mądry naród – mówi Tadeusz Płóciennik, radny miejski z PiS

– Temat wyborów nie powinien w ogóle się pojawić. Już dawno powinny one być w sposób zgodny z konstytucją przesunięte na inny termin, gdy sytuacja się poprawi. Uważam, że wybory powinny odbyć się w sposób tradycyjny, poprzedzone uczciwą kampanią wyborczą, w której każdy z kandydatów może zaprezentować się Polakom. Jeżeli miałbym oceniać kandydatów na dzisiaj to uważam, że najlepiej zaprezentowali się Szymon Hołownia i Robert Biedroń, natomiast wystawienie przez Platformę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej to był strzał w stopę jak nie w głowę – mówi Krzysztof Niekało, szef SLD w Żarach.

– Byłem przekonany, że wybory nie mogą się odbyć 10 maja, bo nie było możliwości technicznych, żeby je przeprowadzić. Wybory muszą być sprawiedliwe, tzn tak zorganizowane, żeby każdy kto chce wziąć w nich udział mógł oddać głos, na tym polega demokracja. Wybory korespondencyjne nie dają takiej możliwości, więc uważam, że mogą jedynie być uzupełnieniem tradycyjnej formy wyborów. Co do kandydatów, to uważam, że kilku z nich zaprezentowało się bardzo dobrze. Wielu moich znajomych przekonał Szymon Hołownia. Co do kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej to jak pokazują sondaże nie okazała się ona dobra – mówi Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar.

Według nieoficjalnych informacji, pierwsza tura wyborów przypadnie prawdopodobnie na 12 lipca, wówczas ewentualna druga tura odbędzie się 26 lipca.

Napisz komentarz »