REKLAMA

Samorząd

Żary pogrążają się w długach

Opublikowano 08 maja 2020, autor: Norbert Królik

Ponad 41 mln zł wynosiło zadłużenie Żar na koniec 2019 roku. To o ponad 11 mln więcej niż wynosiło zadłużenie miasta w 2014 roku, gdy Danuta Madej, burmistrz Żar obejmowała urząd burmistrza.

Gdy Danuta Madej została po raz pierwszy wybrana burmistrzem Żar w 2014 roku, zadłużenie miasta wynosiło 29 mln 793 tys. zł. Przez 5 lat rządów burmistrz zadłużyła miasto o kolejne 11,5 mln zł. Na koniec ubiegłego roku zadłużenie miasta wynosiło 41 mln 225 tys. zł. A to jeszcze nie koniec, bo w tegorocznym budżecie pani burmistrz zaplanowała zadłużenie miasta o kolejne 18 mln 600 tys. zł z czego ponad 14 mln 823 tys. zł będzie przeznaczone na pokrycie deficytu budżetowego. Tym samym na koniec roku zadłużenie Żar wzrośnie do 56 mln 50 tys. zł. Tym samym Danuta Madej będzie odpowiadała za zwiększenie zadłużenia miasta w ciągu 6 lat o ponad 26 mln zł, czyli o 90 proc. w porównaniu do tego co zastała.

Chciała więcej

Zadłużenie mogłoby być jeszcze większe, bo plany pani burmistrz na zaciąganie kredytu były ogromne. Choćby w ubiegłym roku planowała zadłużyć miasto o 25 mln 660 tys. zł. Ostatecznie dzięki żelaznej polityce finansowej Joanny Wojak, skarbnika miasta, która wszystkie możliwe oszczędności kierowała na zmniejszenie zaciąganego kredytu okazał się zdecydowanie mniejszy.

– Jestem znana z tego, że wszystkie wolne środki, które się pojawią przeznaczam na zmniejszenie zaciąganego kredytu. W tym roku jednak nie zmniejszamy planów jeżeli chodzi o  kredyt, bo sytuacja jest wyjątkowa – mówi Joanna Wojak, skarbnik miasta.

Urząd Miasta już teraz odczuwa kryzys, który pojawił się w gospodarce. Wpływy do budżetu miasta z podatku od osób fizycznych są mniejsze o 2 mln zł niż to co założono w uchwale budżetowej.

– Tarcza kryzysowa dała nam możliwość zaciągnięcia dodatkowych kredytów, ale na razie nie wykonujemy takich ruchów. Czekamy na pełne odmrożenie gospodarki i liczymy na wzrost wpływów w dalszej części roku. Jeżeli sytuacja się nie zmieni to będziemy musieli ciąć wydatki, albo zaciągnąć dodatkowy kredyt, ale to może zdecydowanie pogorszyć naszą sytuację w kolejnych latach – tłumaczy J. Wojak.

Kasa popłynęła

A na co urzędnicy brali kredyty? W 2019 roku z kredytu finansowano między innymi takie zadania jak budowę przystanków autobusowych i system komunikacji (około 1 mln 430 tys. zł kredytu), budowę dróg w strefie przemysłowej (około 5 mln 100 tys. zł kredytu), dostosowanie budynku dawnej SP 3 na potrzeby MOPS (777 tys. zł kredytu), zagospodarowanie dawnego terenu wokół basenu w Kunicach (1 mln 345 tys. zł kredytu), przebudowa parku przy Al. Jana Pawła II (2 mln 720 tys. zł kredytu). W tym roku kolejne pożyczone pieniądze idą na przebudowę ulicy Staszica (2 mln 500 tys. zł), przebudowa ulicy Kujawskiej (3 mln 385 tys. zł), cd przebudowy dawnej SP 3 ( 1 mln zł ), dalsza część przebudowy terenu wokół basenu w Kunicach i inne projekty np. zieleń wzdłuż ul. Zawiszy Czarnego (2 mln 850 tys. zł), rewitalizacja parku i folwarku ( 2mln 500 tys. zł).

Napisz komentarz »