REKLAMA

Kronika policyjna

Napad na jubilera

Opublikowano 08 maja 2020, autor: Piotr Piotrowski

Dzięki refleksowi i obywatelskiej postawie żagańskich sklepikarzy, złodziejowi nie udał się skok na sklep jubilerski w centrum miasta.

Złodziej włamał się do jubilera w Rynku w Żaganiu, w środę, 6 maja, przed południem. Wcześniej przez kilkadziesiąt minut musiał obserwować sklep. Gdy właścicielka wyjechała na chwilę, włamał się do środka, rozwalając zamek w drzwiach wejściowych.

Obywatelska postawa

Miał pecha, bo odgłosy uderzeń usłyszała Elżbieta Bogdanowicz, która za ścianą ma sklep z prasą i artykułami przemysłowymi.  – Wybiegłam na zewnątrz i zobaczyłam, że drzwi od jubilera są otwarte a w środku stoi jakiś mężczyzna, która zgarnia palety z wyrobami jubilerskimi – mówi pani Elżbieta „Regionalnej”. – Przed sklepem zaparkował auto. Od razu poprosiłam swoją pracownicę, aby zadzwoniła do jubilerki i na policję.  Po chwili pojawiła się właścicielka sklepu, która zaparkowała za autem włamywacza.

Jubilerka wpadła do sklepu, próbując odebrać palety złodziejowi. Na odsiecz przyszła jej pani Elżbieta, która zagrodziła drogę ucieczki mężczyźnie. Doszło do szamotaniny.  Kobiety zdarły z mężczyzny część ubrania. Złodziej upuścił kilka palet z wyrobami złotniczymi, wypadł mu też telefon komórkowy.

 – W międzyczasie podjechał kierowca busa, który zablokował nim wyjazd z Rynku. Tak, aby złodziej nie mógł odjechać – dodaje E. Bogdanowicz. – Mężczyzna wyrwał się z naszych rąk i zaczął uciekać.  Gdy jubilerka zbierała rozrzucone wybory złotnicze, ja próbowałam  go gonić. Niestety, był szybszy ode mnie. Widziałam tylko, jak pobiegł w stronę ul. Rybackiej. Krzyczałam „łapać złodzieja”, ale tylko jeden pan  – z warzywniaka na przeciwko – ruszył za nim. Złodziej uciekł mu, odbijając w kierunku Ratuszowej.  Niestety, nikt z innych przechodniów nie włączył się w dalszy pościg.

Szukają sprawcy

Właścicielka sklepu jubilerskiego dziękuję za pomoc sąsiadce zza ściany, a także panu, który próbował złapać włamywacza. Przyznaje, że wszystkie kradzione rzeczy udało się jej odzyskać. Cała sytuacja kosztowała ją nie tylko sporo zdrowia i nerwów, ale i wymianę zniszczonego zamka.

–  Mężczyzna ze sklepu ukradł biżuterię. Kiedy opuszczał go, kradzież została udaremniona.  Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.  – informuje sierż. szt. Aleksandra Jaszczuk, oficer prasowy KPP Żagań. –  Pojazd, którym  poruszał się sprawca został zabezpieczony. Trwają dalsze czynności w sprawie.

. Policji nie udało się jeszcze zatrzymać włamywacza. Nie powinno to być trudne, bo zaskoczony przez odważnych sklepikarzy złodziej zostawił pod sklepem telefon komórkowy i auto, a całe zdarzenie zarejestrował monitoring.

Napisz komentarz »