REKLAMA

Gospodarka

Na zgliszczach żagańskiej gospodarki

Opublikowano 08 maja 2020, autor: Piotr Piotrowski

Bez echa został wniosek żagańskich radnych o konkretną pomoc miasta dla lokalnych przedsiębiorców.

W ramach tzw. „Antykryzysowej Dziesiątki” Jakub Witek, Grzegorz Kuźniar i Tomasz Kwarciński domagali się  od burmistrza Żagania Andrzeja Katarzyńca m.in. zwolnienia przedsiębiorców z podatku od nieruchomości, zniesienia opłat za wywóz odpadów czy likwidacji podatku od środków transportowych, oczywiście na czas pandemii.

– Zapytania i wnioski dotyczące ratowania systemu gospodarczego miasta regularnie składamy od 20 marca. Do końca kwietnia takich pism wysłaliśmy pięć – wyliczają Witek i  Kwarciński. – Niestety, bez echa, dlatego za pośrednictwem gazety „Regionalnej” apelujemy do burmistrzów Żagania o opamiętanie i zaprzestanie swoistego danse macabre (taniec śmierci – przyt. red.) na zgliszczach żagańskiej gospodarki, którego jesteśmy świadkami już od ponad półtora miesiąca.

Kadłubowe rozwiązania

W środę, 6 maja, Kwarciński zorganizował konferencję prasową na tle ruin fabryki Zamexu – symbolu upadku przemysłowego Żagania. 

–  Dzisiejsze spotkanie to odruch rozpaczy i niezgody na sposób działania władz miasta w dobie kryzysu związanego z pandemią koronawirusa – podkreślił. – Jedyna odpowiedź, jaką uzyskaliśmy od burmistrza, to pismo otrzymane 30 kwietnia – sześć tygodni po pierwszym zapytaniu o propozycje dla przedsiębiorców. Niestety, burmistrzowie w żaden sposób nie odnieśli się w nim do naszych propozycji. Nie ma w nich także mowy o jakichkolwiek oszczędnościach po stronie miasta.

J. Witek dodaje, że wnioskował na ostatniej sesji (24.04.) o zwołanie specjalnego  posiedzenia komisji gospodarki miejskiej.

– Takiego posiedzenia oczekiwali żagańscy przedsiębiorcy – zaznacza.

– W kwietniu do takiego spotkania nie doszło, dlatego pisemnie ponowiłem swój wniosek z radnym Andrzejem Chodaniem 29 kwietnia. Zgodnie ze statutem miasta, powinno zostać ono zwołane w ciągu 7 dni. Niestety, do dzisiaj się nie odbyło – dodaje Kwarciński. 

 

Martwy kwiecień

Sytuacja gospodarcza miasta dramatycznie się pogarsza. Porównując marzec i kwiecień tego roku z poprzednim, liczba firm, które zakończyły lub zawiesiły działalność, zwiększyła się o ponad 130 procent! Z kolei liczba nowo powstałych zmalała o ponad 80 procent. W kwietniu tego roku nie powstała w Żaganiu żadna nowa firma.

– Miasto nie powinno być głuche na te statystyki. Postępowanie władz miasta jest niepoważne i nieodpowiedzialne. W obliczu kryzysu mieszkańcy oczekują działań zdecydowanych, a nie pozorowanych – mówią radni.

Burmistrz A. Katarzyniec odpowiedział radnym, że pomógł na tyle, na ile było stać żagański budżet. Przychylił się tylko do części ich postulatów – tj. zwolnienia z opłaty targowej do końca sierpnia oraz odstąpienia od naliczania opłaty prolongacyjnej, gdy zobowiązania z tytułu zaległości podatkowych powstaną w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego.

Ponadto, „pakiet pomocy” Katarzyńca obejmuje jedynie możliwość odroczenia podatku od nieruchomości oraz środków transportowych, rozłożenia na raty lub odroczenia płatności czynszów za dzierżawę gruntów czy przesunięcia opłaty rocznej z tytułu wieczystego użytkowania gruntu (to wszystko – do końca października).

Napisz komentarz »