REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Ratujemy wóz od styrty

Opublikowano 08 maja 2020, autor: bj

Styrta się pali… Wóz, którym jechali, by ją gasić, też może przejść do historii. Trwa zrzutka na remont 30-letniego czerwonego wozu, pod nazwą „Ratujmy weterana styrty”.

Wóz, którym pędzili do płonącej styrty dostali od gminy, która miała go sprzedać, albo zezłomować. Ale sami muszą go naprawić. Ogłosili zrzutkę. W ciągu zaledwie kilku godzin na konto zbiórki wpłaciło 17 osób.

– Bo inaczej nie mogło być. Z naszą jednostką  ta historia się zrosła – mówi Szymon Jurczyszyn, prezes OSP w Lipinkach Łużyckich.

– To auto brało udział w pamiętnej akcji, więc sprawa była oczywista, gdy wymyślałem pomysł na nazwę zbiórki, która ma je uratować – mówi Paweł Ilczyszyn, strażak-ochotnik z Lipinek Łużyckich.

Styrta się pali

Przypomnijmy. Historia sięga jesieni 2009 r. Pani Jadwiga, mieszkanka wsi, zadzwoniła na żarską komendę policji, rozpaczliwie prosiła o pomoc. Mówiła, że „pali się styrta”. Dyżurny nie rozumiał kobiety, gdy dopytywał, wyjaśniła, że chodzi o siano. Dalszych pytań policjanta starsza kobieta nie usłyszała, bo nie założyła aparatu słuchowego. Niezwykle trudno im się było dogadać. Nagrana rozmowa „wyciekła” do internetu i stała się przedmiotem zainteresowania setek tysięcy internautów. W sieci krąży kilka lat.

Pojawiała się na różnych portalach. Kobieta i jej rodzina pozwała do sądu policję, otrzymała odszkodowanie.

Telefon od ministra

Strażacy z Lipinek Łużyckich mają do sprawy dystans.

– Wtedy były komentarze, że straż była, ale nie gasiła. Ludzie nie mają pojęcia, jak szybko zużywana jest woda do gaszenia sterty siana. Jeżeli nie ma się pod ręka źródła, z której można ją zaczerpnąć, trzeba po nią zwyczajnie zawracać – tłumaczy Sz. Jurczyszyn.

Historia zyskała pozytywny wydźwięk. OSP w Lipinkach Łużyckich znane jest dzięki niej w całym kraju.

– Ostatnio sprzedawaliśmy motopompę. Z 80 komentarzy się pojawiło z pytaniami, czy to te same Lipinki, od „styrty”. A jak poprosiłem w MON-ie o przydział wojskowej kuchni polowej, to z biura ministra zadzwonili zapytać, czy to my. Dali nam kuchnię i beczkę na wodę gratis – opowiada szef strażaków.

Jednostka, wliczając młodzieżową drużynę, liczy 46 druhen i druhów. Mają 6 kierowców, więc gdyby trzeba było uruchomić wszystkie 3 auta, nie byłoby problemu z obsadą.

Potrzebują 9 tys. zł.

– Cieknie zbiornik na wodę, trzeba wymienić akumulator, bo na razie go musimy go codziennie ładować. I pompę wtryskową, bo ciężko „pali” – wylicza Sz. Jurczyszyn. Liczą na pomoc. Bo często spotykają się z przejawami sympatii z całej Polski. A miejscowym zawsze służą pomocą.

Strażakom z OSP w Lipinkach Łużyckich pomóc można poprzez portal Pomagamy.pl

https://pomagam.pl/weteranstyrty?fbclid=IwAR1dHR52p5drjqa4qNZCOokogYfDKPrJiiSgdJ4a5RVNoFZQQq1Z4nbe8GE

Napisz komentarz »