REKLAMA

Samorząd

Wojna o kosy

Opublikowano 08 maja 2020, autor: Norbert Królik

Kto będzie kosił trawę we wsiach w gminie Lubsko? Do tej pory prac porządkowych pilnowali sołtysi. Teraz ma to się zmienić. Janusz Dudojć, burmistrz Lubska chce im zabrać sprzęt zakupiony z funduszy sołeckich, a koszenie zlecić podległym mu spółkom.

W ubiegłym tygodniu wszyscy sołtysi gminy Lubsko otrzymali od Janusza Dudojcia, burmistrza Lubska pismo z informacją, że w dniach 11-15 maja wyznaczeni pracownicy Urzędu Miejskiego oraz OSiR-u dokonają odbioru sprzętu do koszenia znajdującego się na stanie sołectwa. Na końcu pisma znalazła się informacja, że w przypadku zobowiązania Rady Sołeckiej do koszenia terenów we własnym zakresie i na koszt własny, burmistrz może odstąpić od odbioru sprzętu.

 To oburzyło lubskich sołtysów. Skarżą się, że nie ma dialogu i współpracy z burmistrzem, a chęć odebrania im sprzętu odbierają jako próbę ukarania ich za to, że odważyli się głośno o tym mówić.

Chce ukarać?

– Burmistrz nie chce z nami rozmawiać. Sam dokonuje wyboru i podejmuje decyzje, które są chyba tylko w jego mniemaniu słuszne – mówi Tadeusz Przybylak, sołtys wsi Chełm Żarski.

– Odbieranie sprzętu do koszenia, który przez tyle lat był serwisowany z naszych oszczędności jest farsą. To nie pierwsza tego typu sytuacja, która jest inicjowana przez burmistrza – dodaje Łukasz Michałkiewicz, sołtys wsi Lutol.

–  Burmistrz po raz kolejny pokazuje ile znaczą dla niego mieszkańcy wsi. To, co na pewno zapamiętają to fakt, że burmistrz pierwszy raz w historii Lubska odebrał sołtysom możliwość organizacji Dożynek Gminnych, a teraz chce odebrać sprzęt, na który mieszkańcy sobie zapracowali – oburza się Dariusz Gembara, sołtys wsi Stara Woda.

– Cała sytuacja jest w moim mniemaniu próbą ukarania sołtysów za to, że w końcu się odważyli i mówią głośno o braku współpracy i porozumienia. Jeszcze nigdy w gminie Lubsko, odkąd pamiętam, żaden burmistrz tak nie traktował wsi. Z nami się nie rozmawia, nam się nakazuje, narzuca wszystko odgórnie pismami – mówi Emilia Zajączkowska, sołtys wsi Osiek, przewodnicząca sołtysów oraz radna Rady Miejskiej w Lubsku.

Porządkuje?

Burmistrz Lubska twierdzi, że jego decyzje wynikają z tego, że chce uporządkować sprawy koszenia w całej gminie.

– Postanowiłem, że koszeniem w całej gminie zajmie się OSiR. Nie mamy pieniędzy na to, żeby dać sołtysom na paliwo do kosiarek i ich serwis. Sołtysi chcieli, żeby wioski były traktowane tak samo jak miasto, więc do tego dążę. Poza tym to nie oni powinni się tym zajmować, bo to nie należy do ich obowiązków – twierdzi J. Dudojć i dodaje: – Nie stawiam żadnego ultimatum. Jeżeli sprzęt został zakupiony przez sołectwa z funduszu sołeckiego to znaczy, że należy do gminy i to gmina będzie odpowiadała jeżeli przy takich pracach zdarzy się jakiś wypadek. Nie mogę na to pozwolić. Dopóki jestem burmistrzem to ma być porządek – dodaje burmistrz Lubska.

Sołtysi na porządki burmistrza patrzą podejrzliwym okiem i są pewni, że OSiR nie zadba o ich miejscowości tak, jak oni to robią.

 

 

 

 

Napisz komentarz »