REKLAMA

Zdrowie

Jeden test na 200 osób

Opublikowano 01 maja 2020, autor: jb

Liczba wykonywanych testów na koronawirusa spada, a może być ich jeszcze mniej. W laboratoriach zaczyna brakowac zestawów do izolowania wirusa.

Przez miesiącu od odnotowania pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w województwie lubuskim (i jednocześnie w kraju) laboratorium w Gorzowie Wielkopolskim wykonało 3.824 testy u osób z podejrzeniem wirusa. Średnio robiło ich 120 na dobę. W kolejny tydzień przybyło 297 testów, do 23 kwietnia zrobiono ich 4.124 (dane aktualizowane są raz w tygodniu). W kolejnym tygodniu zrobiono ich już 941, a łączna liczba testów wynosiła 5.065.

– Średnio wykonuje się 100 testów na dobę. To są wyniki z jedynego oficjalnego laboratorium w województwie, które uznawane jest przez ministerstwo. Jeżeli ktoś gdzieś indziej prowadzi badania, a nie jest jeszcze na liście certyfikowanych laboratoriów, jego wyniki nie są zaliczane – mówi rzeczniczka wojewody Aleksandra Chmielińska-Ciepły.

Chodzi o zielonogórski szpital, który kupił 6 tysięcy testów z wymazami za ponad 1 mln zł, ale – według zapewnień rzeczniczki wojewody – zielonogórskie laboratorium nie znajduje się na liście ministerialnej. Do przeprowadzenia samych badań używane jest urządzenie, które szpital kupił w ubiegłym roku do szybkiego diagnozowania pacjentów z podejrzeniem zakażenia bakterią New Delhi. W Zielonej Górze też maksymalnie można zrobić 80 testów na dobę. Tylko przez pierwsze trzy dni przebadano w nim 43 pacjentów tamtejszego szpitala. Prezydent Zielonej Góry zapowiedział, że chce dla mieszkańców swojego miasta kupić testy przesiewowe za łączną kwotę 2 mln zł.

 

Najmniej w kraju

Województwo lubuskie ma najniższą potwierdzoną liczbę zakażonych w kraju. Jest to 87 osób. Od kilku dni nie są podawane informacje o kolejnych zachorowaniach, przybywa za to osób wyleczonych, bo jest ich już 66. Ostatni zakażony pacjent został zdiagnozowany w weekend, jest mieszkańcem powiatu wschowskiego.

Nie wiadomo jednak, czy dotychczasową liczbę wykonywanych testów uda się  w ogóle utrzymać.

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz opublikował w internecie zalecenie wojewody lubuskiego o tym, by dzienną liczbę wykonywanych testów w Gorzowie zmniejszyć do 80. W piśmie skierowanym do szpitali wojewoda informuje, że „przepustowość” laboratorium w Gorzowie zmniejszyła się, a związane jest to „z brakiem dostępności na rynku niezbędnych do badań zestawów do izolacji automatycznej wirusa”.

Testów jest mniej, więc mniejsze są szanse na wykrycie wirusa u potencjalnie chorych.  Braki elementów do pobierania testów, a potem ich izolowania nie dotyczą tylko naszego województwa. Choć minister zdrowia Łukasz Szumowski mówił, że laboratoria są w stanie robić 20 tysięcy testów na dobę, w praktyce robi się ich o wiele mniej. W Polsce wykonano do tej pory ponad 310 tys. testów, które wykryły ponad 12 tysięcy zakażeń. Dobowa wydajność liczby testów spada, po weekendzie robiono ich zaledwie 7 tysięcy w dobę.

W przeliczeniu na liczbę mieszkańców naszego województwa, których jest 1 mln 14 tys. wychodzi, że robi się średnio jeden test na 200 osób.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wykonywanie testów u jak największej liczby osób. Dla porównania, najwięcej mieszkańców, bo ponad milion, choruje w Stanach Zjednoczonych. Trzeba zaznaczyć, że przebadano tam już ponad 5 mln osób. Oznacza to, że zachorował co piąty!

Napisz komentarz »