REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Liczyła się każda chwila

Opublikowano 01 maja 2020, autor: bj

lekarze nie wiedzieli, czy matka i jej dziecko nie są zakażeni. Ale życie czterotygodniowego noworodka było zagrożone. Karetka z zespołem od stóp do głów ubranym w specjalne stroje przywiozła ją do Szpitala na Wyspie w Żarach.

Wprost z kwarantanny w izolatorium w Żaganiu do żarskiego Szpitala na Wyspie trafiła (24.04.) młoda kobieta z 4-tygodniowym noworodkiem. Kobieta wróciła właśnie z Holandii.

– Dziecko miało biegunkę. Dla tak małego pacjenta to realne zagrożenie dla życia. W takich sytuacjach to nawet nie jest kwestia godzin. Działać trzeba natychmiast – mówi Jolanta Dankiewicz, prezeska lecznicy.

Czas był w tej sytuacji decydujący. Dlatego pomimo tego, że do powiatowego szpitala trafiają pacjenci niezakażeni koronawirusem, to medycy nie mieli wątpliwości. Pacjentka została przetransportowana karetką, której personel ubrany był w ochronne kombinezony, maski, rękawice i obuwie. Podobnie jak szpitalny personel, który ją przejmował. Pacjentka z maluszkiem trafiła do specjalnie wydzielonej sali na oddziale.

– Dziecko wymagało podłączenia do kroplówki, wykonania kilku wlewów-mówi Rafał Kołsut, ordynator oddziału dziecięcego i lekarz naczelny szpitala.

Pojechali na zakaźny

– Jeszcze tego samego dnia mama i dziecko zostali przekazani na oddział zakaźny zielonogórskiego szpitala. Przyjechała po nich specjalna karetka – dodaje J. Dankiewicz.

Przed ich wypisaniem z żarskiego szpitala zostały pobrane wymazy. W sobotę, 25.04., pojawiła się informacja, że testy dały ujemny wynik.

– Podobne sytuacje zdarzają się w szpitalu. W ostatnim tygodniu mieliśmy pacjentkę ginekologiczną. W tym przypadku udało się udzielić pomocy w specjalnym pomieszczeniu na zewnątrz szpitala. Na oddziale chirurgicznym był pacjent, który wymagał pilnego opatrzenia. Nie było pewności co do tego, czy nie jest zakażony. Ale też nie było innego wyjścia. Transport mógłby pogorszyć jego stan. W tej sytuacji personel zachowuje wszelkie rygory bezpieczeństwa, jak przy pacjencie zarażonym – mówi J. Dankiewicz.

Napisz komentarz »