REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Beczki do analizy

Opublikowano 01 maja 2020, autor: jb

Pierwsze badania nie pozwoliły określić, co jest w beczkach podrzuconych na byłe składowisko odpadów w Czyżówku (gm. Iłowa).

Przypomnijmy – 140 beczek z nieokreśloną substancją znaleziono na byłym składowisku odpadów pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.

Część beczek jest rozszczelniona, wycieka z niej czarna maź, która przypomina lepik lub smołę, roztapia się pod wpływem temperatury. Strażacy potwierdzili, że beczki nie promieniują, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska z Zielonej Góry wykluczył możliwość wybuchu. Pobrano próbki do szczegółowych wyników.

– Prowadzone działania kontrolne i badania w terenie nie pozwoliły na jednoznaczną identyfikację porzuconego odpadu – mówi Andrzej Uchman, naczelnik wydziału inspekcji WIOŚ. – Pobrano do specjalistycznych badań laboratoryjnych partię porzuconego odpadu.

Beczki usuwać będzie Zakład Zagospodarowania Odpadów w Marszowie, z którym gmina Iłowa ma podpisaną umowę na administrowanie terenem w Czyżówku.

– Nie dostaliśmy jeszcze żadnych zaleceń z WIOŚ co do utylizacji beczek. Zrobimy to, wyłącznie za zgodą policji, jak już zakończy się tam prowadzone przez nich postępowanie – mówi Joanna Blinow z ZZO. – Podobny problem z podrzucaniem śmieci mamy także na składowiskach w Łęknicy, Chełmicy, sprawdzamy także zrekultywowane składowisko w Chrobrowie. Również składowisko w Czyżówku jest przez nas cały czas monitorowane. 140 beczek nie podrzucił przeciętny Kowalski. To była bardziej zorganizowana akcja, która wymagała też zorganizowanego transportu. Staramy się w miarę regularnie oczyszczać ten teren, ale ludzie i tak cały czas dorzucają tam kolejne śmieci – dodaje J. Blinow.

Postępowanie w sprawie podrzucenia beczek na składowisko prowadzą policjanci z komisariatu w Iłowej z udziałem zespołu dochodzeniowego – śledczego WIOŚ.

Napisz komentarz »