REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Z kwarantanny na kwarantannę

Opublikowano 01 maja 2020, autor: bj

Gdy przyjechał z Niemiec, pan Ryszard odbył obowiązkową kwarantannę. Po miesiącu pojawili się policjanci. Powiedzieli, że musi pozostać w zamknięciu kolejne 2 tygodnie. A jeśli gdzieś pójdzie, grozi mu 30 tys. zł grzywny.

Ryszard Tomaszewicz  (51 l.) z Wiciny granicę przekroczył w Olszynie 24 marca.

– Wypełniłem kartę lokalizacyjną, wpisałem swoje dane. Nawet dowodu mi nie sprawdzili. Trochę się wtedy dziwiłem, bo mogłem sobie wpisać, co bym chciał, choćby dane sąsiada. Ale co miałem mówić? Gdybym wiedział, że będą jakieś kłopoty, to bym dopytywał – opowiada pan Ryszard.

Przyjechał do domu. I zaczął obowiązkową 2-tygodniową kwarantannę. Przez ten czas nikt się u niego nie pojawiał, nie sprawdzał, czy jest w domu, jak się czuje. Gdy 1 kwietnia pojawiła się aplikacja na telefon – kwarantanna, żona pana Ryszarda namówiła go, żeby ją sobie ściągnął. Kilka razy otrzymał SMS-em prośbę, by zrobił sobie zdjęcia w domu. – Zrobiłem, wysłałem. Po 2 tygodniach przychodziły jeszcze polecenia, ale już nie wysyłałem, bo skończyłem kwarantannę – zaznacza.

Dzień przed zakończeniem kwarantanny, zadzwonił do Sanepidu.

– Upewniłem się, czy coś mam jeszcze zrobić, gdzieś coś zgłosić. Pani, z którą rozmawiałem, powiedziała, że skoro wróciłem we wtorek, to kwarantanna kończy się w środę, bo zaczyna się od następnego dnia. I tyle – mówi.

Uznał rzecz za załatwioną.

Kwarantanna po raz drugi

W sobotnie przedpołudnie, 25.04., był na podwórku, kiedy pod zajechał radiowóz.

– Policjanci zapytali o nazwisko. Powiedziałem, że dobrze trafili. Dopiero potem się dowiedziałem, że pytali o mnie we wsi. A ludzie się dziwili, bo wiedzieli, że już dawno przyjechałem – zastrzega. I opowiada dalej, nie ukrywając irytacji: – Ci policjanci mi powiedzieli, że mam odbyć kwarantannę!

Na nic się zdały tłumaczenia, że to już ponad miesiąc jest w domu. I że siedział zamknięty.

– Nie nie zapytał mnie o rodzinę, czy mieszkam sam, czy z kimś – dorzuca. Żona pana Ryszarda pracuje, podobnie jak jego dorosły syn.

Zdenerwowany pan Ryszard zadzwonił do Sanepidu.

– Powiedzieli, że nic do tego nie mają, jeżeli to jest kwarantanna po powrocie z zagranicy. Kazali dzwonić do Urzędu Wojewódzkiego – wspomina R. Tomaszewicz.

Ale to była sobota.

– W urzędzie w Gorzow nikt nie podnosił słuchawki. No to jeszcze usłyszałem, że mam dzwonić na granicę. Ale do kogo ja miałem dzwonić? Kogo szukać? Skąd mam wiedzieć, kto mnie na przejściu sprawdzał? – pyta retorycznie pan Ryszard

Omyłkowo

Dlatego pan Ryszard o pomoc poprosił dziennikarza gazety „Regionalnej”. Ja się okazuje, choć inspektorzy Sanepidu mają dostęp do systemu, to byli bezradni.

– Po sprawdzeniu tego pana w systemie okazało się, że figurują tam dwie daty – 24.03. i 24.04. Moment faktycznego powrotu tego pana do kraju może zweryfikować tylko LUW, do którego trafiają karty lokalizacyjne – informuje Cecylia Rak, kierownik referatu zarządzania kryzysowego ze Starostwa Powiatowego w Żarach.

Pytania skierowaliśmy więc do LUW. Po kilku godzinach oczekiwania, pan Ryszard i jego rodzina mogli odetchnąć.

– Omyłkowo wprowadzono błędną datę zakończenia kwarantanny – wyjaśniła nam Aleksandra Chmielińska-Ciepły, rzeczniczka LUW. I zastrzegła: – Każda osoba przekraczająca granicę wypełnia kartę lokalizacyjną. Do systemu dane wprowadzają funkcjonariusze Straży Granicznej. Dostęp do niego mają funkcjonariusze policji oraz pracownicy inspekcji sanitarnej. Na podstawie tych informacji policjanci sprawdzają osoby przebywające na kwarantannie.

– To wygląda na jeden wielki chaos – kwituje R. Tomaszewicz. – Chciałbym bardzo podziękować za pomoc gazecie „Regionalnej”, która jako jedyna zajęła się moją sprawą – kończy.

Osoby, które mają podobny problem jak pan Ryszard, w zależności od daty przekroczenia granicy powinny zgłosić się do LUW (jeśli wróciły do Polski do 31.03.) lub Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej (od 1.04.).
Infolinia dotycząca koronawirusa – kwarantanny (czynna w dni robocze od godz. 8.00 do godz. 16.00)
tel. 95 7851 300, 95 7851 326
Adres poczty e-mailkoronawirus@lubuskie.uw.gov.pl
w tytule trzeba podać sformułowanie „Błędnie naliczona kwarantanna”, swoje dane, datę i miejsce przekroczenie granicy oraz zwięzły opis sytuacji.
Napisz komentarz »