REKLAMA

Samorząd

Obraz się obrócił, czyli kropla w morzu potrzeb

Opublikowano 01 maja 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy radni mają za sobą debiut na sesji online. Obradowali z domu. Jedni w maseczkach, inni z papierosem w ręku, jeszcze inni przez telefon.

Piątkowe obrady z Ratusza (24.04.) poprowadził przewodniczący Rady Miasta, Adam Matwijów, w towarzystwie burmistrza, skarbniczki i radczyni. Z radnymi komunikował się przez internetowy program e-sesja, na zasadzie wideokonferencji. Każdy z radnych, oprócz elektronicznego głosowania, mógł zabrać głos, pojawiając się na wizji. System okazał się zawodny, wielu radnych traciło łączność, nic nie słyszało. Niektórzy zapominali, że są na wizji. Radny Andrzej Chodań pojawił się na ekranie z papierosem w ręku, Stanisław Kucab odebrał telefon.

Radni nie słyszeli skarbniczki, gdy omawiała zmiany w budżecie.

– Przerywa, przerywa co drugie zdanie! – denerwował się radny Grzegorz Kuźniar.

– My naprawdę nic nie słyszymy, co mówi pani Teresa – wtórowała mu radna Kinga Drewicz.

Do góry nogami

Problemy techniczne miała radna Danuta Kozłowska.

– Odwrócił mi się obraz, nie widzę siebie, tylko bieżnik – alarmowała do przewodniczącego.

– Obrócił ci się obraz, bo obróciłaś tabletem – odparł Matwijów.

Problemy były też z głosowaniem.

– Nie wyświetliło mi się głosowanie – powiadomił radny Piotr Łoś.

– Możesz Mariana poprosić, niech przyjdzie teraz – Matwijów zawołał na pomoc informatyka. – Nie mogę stwierdzić, kto głosuje ręcznie, bo nie widzę wszystkich.

– Krzysiu nic nie widzi, nic nie słyszy. Właśnie do mnie dzwonił, że jest wyłączony. Wyrzuciło go – alarmowała radna K. Drewicz.

– To niech do mnie zadzwoni – odparł Matwijów.

Przewodniczący zarządził przerwę techniczną, ale problemy nie znikły.

– Nikogo nie ma, jestem tylko ja, ty i Tomek jest – poinformowała radna Drewicz.

– A mnie słychać i widać? Jak jestem ubrany?- pytał z uśmiechem na twarzy radny Daniel Marchewka.

– Masz taką niebieską jasną koszulę w prążki – pospieszył z odpowiedzią radny Tomasz Kwarciński.

Mimo trudności, radnym udało się przegłosować zmiany w budżecie dotyczące m.in.: przeznaczenia 175 tys. zł na uporządkowanie nawierzchni ul. Jana III Sobieskiego, przyjęcia programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi, utworzenia nowego przystanku komunikacyjnego przy ul. Św. Michała (strefa przemysłowa).

 

Kropla w morzu potrzeb

Trzech radnych: T. Kwarciński, Jakub Witek i G. Kuźniar w ramach swojego pakietu „Antykryzysowa dziesiątka” zażądało od burmistrza m.in. zwolnienia przedsiębiorców z podatku od nieruchomości, zniesienia opłat za wywóz odpadów, likwidacji podatku od środków transportowych, zawieszenia czynszów w lokalach będących własnością miasta i miejskich spółek, zniesienia opłat targowych i parkingowych.

Burmistrz Andrzej Katarzyniec przychylił się tylko do części ich postulatów – tj. zwolnienia z opłaty targowej do końca sierpnia oraz odstąpienia od naliczania opłaty prolongacyjnej, gdy zobowiązania z tytułu zaległości podatkowych powstaną w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego.

Ponadto, „pakiet pomocy” burmistrza obejmuje jedynie możliwość odroczenia podatku od nieruchomości oraz środków transportowych, rozłożenia na raty lub odroczenia płatności czynszów za dzierżawę gruntów czy przesunięcia opłaty rocznej z tytułu wieczystego użytkowania gruntu (to wszystko – do końca października). Te rozwiązania jednak nie zadowoliły radnych.

– Szereg samorządów w Polsce podejmuje już uchwały o kompleksowej pomocy – grzmiał Kwarciński.  A radny Witek proponował spotkanie komisji gospodarki z przedsiębiorcami, aby wysłuchać ich oczekiwań.

Na koniec było też o maseczkach, jakie urzędnicy rozdawali w ubiegłym tygodniu mieszkańcom.

– Uważam, że 12 tysięcy maseczek to zbyt mała ilość jak na 25-tysięczne miasto. Tym bardziej, że 6 tysięcy to były maseczki jednorazowego użytku – wytykał Kwarciński.

Napisz komentarz »