REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Lepiej dołożyć, niż podpaść staroście

Opublikowano 01 maja 2020, autor: Piotr Piotrowski

Suchej nitki nie zostawili na pełniącej obowiązki burmistrza Szprotawy Ewie Gancarz radni z koalicji Mirosława Gąsika. Poszło o zmniejszenie o 50 tys. zł wkładu na budowę domków rodzinkowych, które w mieście stawia Starostwo Powiatowe.

Przypomnijmy, dwa domki rodzinkowe (domy dziecka) na działce przy ul. Sobieskiego postawi za ok. 3 mln zł żagańskie starostwo. Już w ubiegłym roku, burmistrz M. Gąsik, z racji, że inwestycja będzie w Szprotawie, zadeklarował się dać 200 tys. zł, podczas gdy pozostałe gminy w powiecie – po 50 tys. zł (jedynie Żagań – 100 tys. zł – red.)  Na piątkowej sesji online (24 kwietnia) p.o. burmistrza przedstawiła uchwałę, w której zmniejszyła dotację na ten cel o 50 tys. zł (do 150 tys. zł). Tłumaczyła to oszczędnościami, jakich potrzebuje w obliczu pandemii i ulg, jakie przygotowała dla przedsiębiorców.

Nie ma o co kruszyć kopii!

Radni z koalicji burmistrza M. Gąsika wytknęli Gancarz, że oszczędza na dzieciach i naraża Szprotawę na utratę wiarygodności.

– Jako partner wypadamy źle, co może rzutować na współpracę ze starostwem w przyszłości – grzmiał wiceprzewodniczący Andrzej Skawiński. – 50 tys. zł to nie jest kwota, dla której warto tracić wiarygodność. Ta inwestycja zostanie u nas, poza tym powstaną nowe miejsca pracy.

– Niewykluczone, że i nasze dzieci skorzystają z tego. A jeżeli teraz wywiniemy taki numer starostwu, to oni mogą odwdzięczyć się tym samym! – denerwował się radny Roman Pakuła. –  50 tys. nie jest kwota, o którą warto kruszyć kopie.

Oszczędza każdy grosz

„Oliwy do ognia” dolał przewodniczący Andrzej Stambulski.

– Nie można odbierać tego dzieciom, w dodatku tym pokrzywdzonym przez los – podkreślał Stambulski.

E. Gancarz tłumaczyła, że domki rodzinkowe nie będą służyć tylko mieszkańcy gminy Szprotawa, ale całemu powiatowi. Podkreślała, że próbuje oszczędzać, bo sytuacja jest coraz gorsza. Z jednej strony Szprotawa musi spłacać kolosalne, 60-milionowe zadłużenie, z drugiej – straci dochody z podatków od lokalnego biznesu.

– Musimy oszczędzać, ale ostateczną decyzję w tej sprawie zostawiam radnym – skwitowała Gancarz.

Ostatecznie, za zwiększenie kwoty do 200 tys. zł było 16 radnych, 3 zagłosowało przeciwko, 2 wstrzymało się od głosu. Domki rodzinkowe powstaną na placu przy ul. Sobieskiego, w sąsiedztwie istniejącego Domu Dziecka.

Napisz komentarz »