REKLAMA

Wasze sprawy

Wciąż podrzucają im śmieci

Opublikowano 01 maja 2020, autor: jb

W Rodzinnych Ogrodach Działkowych „Bajka” w Żaganiu nie udało się rozwiązać problemu z podrzucanymi śmieciami. A przez pandemię – zorganizować wyborów zarządu.

Żeby wybrać zarząd na kolejną kadencję, działkowcy mieli się spotkać na walnym zebraniu w Pałacu, ale spotkanie odwołano ze względu na zakaz gromadzeń. W tej sytuacji Polski Związek Działkowców w Zielonej Górze powołał w „Bajce” zarząd komisaryczny. Na jego czele pozostał dotychczasowy prezes Bernard Świątek, na sekretarza powołano Alinę Chodur, a skarbnikiem został Piotr Stępień.

Zarząd powołano do czasu zebrania, na którym będzie można wybrać nowe władze.

– Póki co, nie wiemy, ile to potrwa. Musimy radzić sobie w takim składzie. Są ludzie, którzy starają się nam pomagać tak po prostu – mówi B. Świątek.

Przygotowania do sezonu

W „Bajce” trwają przygotowania do sezonu. Pozostał jednak do rozwiązania ważny problem. Nie udało się powstrzymać osób, które działkowcom podrzucają śmieci.

– Zaczęliśmy już wywozić śmieci, które podrzucano nam przy bramach przez zimę. Za wywóz odpadów z bramy nr 1 zapłaciliśmy 600 zł, do końca tygodnia wywieziemy z kolejnego miejsca, to będzie koszt rzędu ok. 700 zł – mówi B. Świątek. I dodaje: – Niestety, cały czas nie możemy sobie poradzić z podrzucanymi śmieciami. Ostatnio przy bramie od ul. Starowiejskiej ktoś podrzucił worki z popiołem węglowym. Nikt na działkach w ogóle nie pali węglem, więc to są śmieci ewidentnie podrzucone, przywiezione gdzieś z miasta.

Od czwartku (30.04.) w „Bajce” stoją kontenery na śmieci przy głównych wejściach.

– Ustawiane są zawsze w sezonie, a wywożone raz w tygodniu. Gdyby ktoś widział, że ktoś obcy podrzuca śmieci albo wkłada do naszych kontenerów, proszę o zgłaszanie mi tej sprawy – mówi B. Świątek. –

W „Bajce” udało nam się za to przywrócić prąd w całym ogrodzie.

– Sprawa ciągnęła się od ubiegłorocznej awarii i pożaru – dodaje prezes.

Wzrosło zainteresowanie działkami, do tej pory na ROD prowadzono około 400 ogródków.

– Dziennie odbieram średnio 4-5 telefonów z zapytaniami o wolne działki. Jeszcze żadnej umowy nie podpisaliśmy, ale ludzie przyjeżdżają oglądać ogródki. Jeśli przepisy dotyczące koronawirusa dłużej będą obowiązywać, to jeszcze więcej ludzi będzie szukać miejsca, gdzie można spokojnie spędzić czas na świeżym powietrzu – mówi R. Świątek.

Napisz komentarz »