REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Łęknica mocno oberwała

Opublikowano 24 kwietnia 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Już teraz wiadomo, że przez koronawirus gmina Łęknica będzie biedniejsza o prawie 350 tys. zł. To na dziś straty gminy, po tym jak przygraniczne targowisko zamarło.

Gmina Łęknica miała mieć w tym roku budżet w wysokości 22 mln 884 tys. zł. Ale już kryzys ekonomiczny jest bardzo mocno odczuwalny. Mała gmina utrzymuje się głównie z dochodów z przygranicznego targowiska. Popularny Manhattan od połowy marca, gdy zamknięto granice z Niemcami, nie pracuje.

Zawiesili opłaty

Władze zdecydowały się zwolnić dzierżawców na targowisku z czynszu za kwiecień. Gmina straci ok. 330 tys. zł. Za maj handlowcy zapłacą na raty, będą je regulować dopiero od sierpnia. W kwietniu nie poniosą też opłaty eksploatacyjnej. Dla budżetu miasta to strata kolejnych 18 tys. zł.

– Jesteśmy gminą, która chyba najmocniej odczuwa i będzie odczuwać skutku obecnego kryzysu – mówi Piotr Kuliniak, burmistrz Łęknicy. – Zamknięty od 15 marca bazar to olbrzymie straty finansowe dla miasta, rzędu 330 tys. zł miesięcznie. Ludzie z dnia na dzień stracili pracę na bazarze, a firmy pracujące poza bazarem również funkcjonują w bardzo ograniczony sposób albo wcale – stacje paliw, zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, sklepy spożywcze, warsztaty samochodowe. Dwa dni temu otrzymaliśmy informację z Ministerstwa Finansów, że subwencja oświatowa została obniżona o 50 tys. zł. Do tego dochodzą mniejsze od planowanych dochody z PIT. Tak naprawdę liczby, które są zapisane w uchwale budżetowej na ten rok, to już tylko zwykłe cyfry, które w obecnej chwili tracą swoją realną wartość.

Inwestycje wstrzymane

W Łęknicy w tym roku będą kończone tylko te inwestycje, na które dofinansowanie miasto dostało w ub. roku. To remont dróg przy placu Pokoju, remont ul.Szkolnej i budowa Centrum Geoparku.

– Umowy na te zadania mieliśmy już podpisane w tamtym roku, więc musimy je realizować, żeby nie płacić kar – mówi P. Kuliniak. – Pozostałe inwestycje wstrzymujemy. Wszystkie jednostki podległe urzędowi dostały wytyczne, aby maksymalnie gospodarować pieniędzmi. Nie wiem, ile będziemy mogli tak funkcjonować, miesiąc, może dwa. A co będzie dalej, nie wiem. Łęknica bez otwartej granicy nie będzie normalnie żyć. Szykujemy się na bardzo ciężkie czasy – zapowiada P. Kuliniak.

Napisz komentarz »