REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Podrzucili 140 beczek

Opublikowano 24 kwietnia 2020, autor: jb

140 starych beczek z podejrzaną substancją ktoś podrzucił na nielegalne wysypisko śmieci w Czyżówku (gm. Iłowa).

O podrzuconych beczkach ktoś powiadomił w piątek 17.04., dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Zardzewiałe metalowe pojemniki ktoś wyrzucił w kilku miejscach byłego składowiska śmieci.

Na miejsce przyjechali strażacy z OSP w Iłowej i strażacy zawodowi z Żagania.

– Beczki mają 60 cm wysokości i 40 cm średnicy. Część z nich jest rozszczelniona i wypływa z niej gęsta substancja przypominająca smołę lub lepik do dachów. Substancja nie wsiąkała w glebę, ale zastygła na jej powierzchni. Zauważyliśmy też, że przy wysokich temperaturach się rozpuszcza – mówi st. kpt. Paweł Grzymała, rzecznik żagańskich strażaków.

Do akcji została wezwana specjalistyczna grupa chemiczna Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Zielonej Góry.

– Strażacy zbadali potencjalne zagrożenie, ale urządzenia nie pokazały promieniowania ani żadnych środków jonizujących – mówi P. Grzymała.

Szukają właściciela

Beczki podrzucono w okolicy byłego składowiska odpadów w Czyżówku, gmina Iłowa podpisała umowę na administrowanie tym terenem z Zakładem Zagospodarowania Odpadów w Marszowie. Choć formalnie składowiska już tam nie ma od 2013 roku, wiele osób nadal podrzuca tam śmieci.

Jeszcze tego samego dnia na miejsce wezwano policję oraz pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Pracownicy Urzędu Miasta w Iłowej prowadzili oględziny beczek razem z funkcjonariuszami.

– Beczki trafiły do Czyżówka prawdopodobnie w ubiegłym tygodniu. Przywiezienie takiej ilości to nie jest prosta sprawa. Musiał to być przynajmniej jeden duży samochód ciężarowy – mówi burmistrz Paweł Lichtańśki. – Beczki będzie usuwał ZZO. Robią to systematycznie, bo śmieci nadal są tam podrzucane. W ostatnim czasie zamontowano tam foto-pułapki, więc może właściciela beczek uda się ustalić. Przy okazji okazało się, że jest też sporo nagrań, jak osoby podrzucają części samochodowe i opony. Na pewno będzie to ciekawy materiał dla policji – dodaje burmistrz.

Próbki substancji z beczek pracownicy WIOŚ pobierali jeszcze w poniedziałek, 20.04.

– Nie jest to substancja wybuchowa ani łatwopalna, ale na wyniki trzeba jeszcze poczekać – mówi Ilona Dobkiewicz z WIOŚ w Zielonej Górze.

Dokładne wyniki próbek powinny być znane w ciągu tygodnia.

Podpalenie?

Jeszcze tego samego dnia (20.04.) na składowisku wybuchł pożar. Pierwszy od około 20  lat. Ogień pojawił się w odległości kilkunastu metrów do beczek, ale do nich nie dotarł.

-Zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 16:30, ogień szybko został zauważony. Czarny słup ognia widziany był z odległości kilku kilometrów, nawet z terenu powiatu żarskiego – mówi P. Grzymała.

Płonęła około 4 -metrowa hałda śmieci m.in. z części samochodowych i opon. Do akcji wyjechało aż 10 zastępów strażaków z Żagania, Szprotawy, Żar, Iłowej, Borowego, Konina, Wymiarek i Przewozu. W akcji udział brało 38 strażaków. Dwa zrzuty wody przeprowadził też samolot Nadleśnictwa Wymiarki. Akcja trwała ponad 4 godziny. -Zużyto bardzo dużo wody, bo aż 50 metrów sześciennych do ugaszenia pożaru. Konieczne było dowożenie wody z okolicznych stawów. Pożar był bardzo groźny, bo zaledwie 5 metrów od płonącej hałdy był las, w którym jest bardzo sucho. Udało się jednak pożar opanować bez rozprzestrzeniania się ognia – tłumaczy P. Grzymała.

Policja prowadzi także postępowanie w sprawie podpalenia składowiska. -Ogień w takich sytuacjach nie pojawia się sam – dodaje P. Grzymała.

Napisz komentarz »