REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Zbędna pomoc, czyli świat według radnej

Opublikowano 17 kwietnia 2020, autor: mk

16 tysięcy złotych wydali żarscy urzędnicy na zakup sprzętu ochronnego dla pracowników MOPS, OSP, PCK, szpitali oraz dla seniorów. Dużo to czy mało? Trudno oceniać. Joanna Werstler-Wojtaszek, radna z Prawa i Sprawiedliwości, przekonuje, że to zbędny wydatek, bo rząd należycie wszystkim pomaga.

Za 16 tys. zł urzędnicy kupili: przyłbice, półmaski ochronne z filtrem P3 i jednorazowe maseczki higieniczne, a także maseczki, które od środy (15.04) rozdaje seniorom policja i straż miejska.

– Urząd zakupił kilka tysięcy masek – mówi Dariusz Milewski, komendant Straży Miejskiej w Żarach. – Są one przeznaczone dla seniorów.

Funkcjonariusze rozdają maseczki od środy (15.04), aż do wyczerpania zapasów. Skupili się na kilku punktach w mieście. Można ich spotkać pod sklepami w godzinach dla seniorów.

– Ale gdy podczas patrolu zauważymy seniora i możemy się zatrzymać, to również staramy się mu tę maseczkę przekazać – dodaje D. Milewski.

Szyją wszyscy

Maseczki dla seniorów dostarczyła żarska firma „Dream” Barbara Stawisińska.

– Miasto kupiło od nas kilka tysięcy maseczek 4-warstowych hipoalergicznych – mówi Barbara Stawisińska, właścicielka sklepu „Drem” w Żarach. – Szwalnie, które przez 15 lat szyły dla nas sukienki, przekwalifikowały się. Prosiłam je o pomoc, by utrzymać firmę. Sama nie byłabym w stanie uszyć tych maseczek, nawet wliczając w to moich pracowników i rodzinę. My również szyjemy. Ja i moja 16-letnia córka. Mąż robi wykroje. Przez 1,5 dnia podczas świąt uszyłam 190 maseczek bawełnianych. Wykwalifikowana szwaczka potrafi uszyć nawet 300 dziennie. Na początku było dużo problemów z dostępem do surowców. W jednym sklepie kupujemy materiał, w kolejnym gumki i nici, ale dajemy radę i to jest najważniejsze – opowiada B. Stawisińska.

Zdania są podzielone

Decyzję urzędników o zakupie środków ochrony w większości popierają żarscy radni.

– To bardzo dobrze, że miasto kupiło maseczki – mówi Łukasz Matyjasek, żarski radny. – Na ile może, na tyle powinno pomóc.

Zupełnie inną ocenę sytuacji ma radna z klubu Prawa i Sprawiedliwość.

– To nie są zadania samorządu – przekonuje Joanna Werstler-Wojtaszek, radna z PiS. – Rząd zajmuje się pomocą. Jako klub PiS chcieliśmy obniżyć diety, a nawet z nich zrezygnować, jednak czy koledzy z opozycji zechcą się na to zgodzić? – zastanawia się radna i dodaje: – Nie trzeba się licytować, kto bardziej pomógł, kto kupił więcej maseczek. Po prostu sobie pomagajmy – apeluje. I przekonuje, że każdego stać, by samemu kupić sobie maseczki. – Koszt jednej maseczki nie jest jeszcze tak wysoki. Usta i nos można zasłaniać nawet szalikiem. Myślę, że warto byłoby pomyśleć np. o zbiórce na respirator, bo to jest to, co naprawdę będzie komuś potrzebne, by uratować jego życie – twierdzi J. Werstler-Wojtaszek.

Napisz komentarz »