REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Najwięcej zakażonych jest u nas

Opublikowano 17 kwietnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Do 18 osób wzrosła liczba zakażonych koronawirusem w powiecie żagańskim. Jesteśmy niechlubnym liderem w zachorowalności na COVID-19 w województwie lubuskim.

W ostatnich dniach, chorych przybyło głównie wśród pracowników agencyjnych szprotawskiej spółki Valuepack. Fala zakażeń zaczęła się od 60-letniej mieszkanki szprotawskiego osiedla Wiechlice. Jej zakład pracy zarządził dezynfekcję, na kwarantannę trafiło kilkadziesiąt osób, które pracowały na zmianie z kobietą.

 

Ukraińcy zabarykadowani

Do czwartku, 16 kwietnia, koronawirusa wykryto u 14 pracowników szprotawskiej firmy, głównie obywateli Ukrainy, zatrudnionych tymczasowo przez agencję pracy. Aby zahamować liczbę zachorowań, ukraińscy pracownicy zostali zamknięci w swoich dwóch hostelach – przy ul. Głogowskiej i Prusa. 46 osób jest stale monitowanych przez policjantów.

– Na wszelki wypadek wymieniono zamki w drzwiach wyjściowych, aby nikogo nie kusiło wyjść na miasto – mówi Ewa Gancarz, p.o. burmistrza Szprotawy. – Ukraińcy mają dostarczane posiłki, mają też wydzielone miejsce na tzw. palarnię. Dostali ulotki z instrukcją w swoim języku, jak postępować w czasach epidemii. Co ciekawe, w okresie świąt COVID-19 stwierdzono u jednej z Ukrainek, podczas gdy jej koleżanka z jednego pokoju, miała test negatywny. Na wszelki wypadek, również trafiła do szpitala w Żaganiu. Pozostali zostali przebadani na obecność koronawirusa i mimo negatywnych testów, pozostają na przymusowej kwarantannie. 

 

Dobrze się czują

W środę, 15 kwietnia, w żagańskim szpitalu przebywało 9 zakażonych. Kolejnych siedem osób z podejrzeniem COVID-19 czekało tam na testy.  Z kolei 6 osób z bardzo łagodnymi objawami choroby umieszczono w tzw. izolatorium w hotelu Willa Nova przy ul. Nowogródzkiej, gdzie docelowo przygotowano 28 miejsc dla zakażonych, którzy nie wymagają hospitalizacji. Jak ustaliliśmy, wszyscy pacjenci chorzy na COVID-19 czują się dobrze i nie ma potrzeby, aby ich oddychanie wspomagał respirator.

W świąteczny weekend do redakcji dotarły informacje, jakoby osoby z izolatorium w Willa Nova samowolnie opuszczały hotel.

– Nie mieliśmy żadnych sygnałów w tej sprawie. Obiekt jest monitowany przez funkcjonariuszy, którzy nie potwierdzili złamania kwarantanny – mówi sierż. sztab. Aleksandra Jaszczuk, oficer prasowy KPP Żagań.

 

Rosyjska ruletka w brygadzie

Wśród osób hospitalizowanych w żagańskim szpitalu, oprócz pracowników szprotawskiego zakładu, są: około 30-letnia mieszkanka Gozdnicy (zakaziła się podczas pracy w Niemczech) oraz żołnierz 10. Brygady Kawalerii Pancernej z Świętoszowa, który zachorował na COVID-19 podczas służby na granicy. W ostatnich dniach wirusa stwierdzono również u 22-letniej kobiety z Żagania. A w świętoszowskiej brygadzie panika. Ponad 30 żołnierzy, którzy mieli styczność z zakażonym, obecnie przebywa na kwarantannie.

– Boimy się, że epidemia rozleje się tak, jak w Szprotawie, wśród Ukraińców. Wielu z nas jeździ do pracy na granicy, gdzie też istnieje duże prawdopodobieństwo zakażenia – mówi nasz czytelnik, na co dzień żołnierz 10. Brygady Kawalerii Pancernej. – Niestety, ci ze służby z pogranicza nie idą na kwarantannę, tylko wracają do koszar i rodzin. To rosyjska ruletka, bo mierzenie temperatur na bramie to zbyt mało, aby wyeliminować osobę potencjalnie zakażoną koronawirusem.

Napisz komentarz »