REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Urzędnicy się barykadują, czyli magistrat na telefon

Opublikowano 17 kwietnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagański Urząd Miasta jeszcze szczelniej zamknął drzwi przed mieszkańcami. Ale urzędnicy, mimo mniejszej ilości obowiązków, nie muszą się obawiać o cięcia płac czy utratę pracy.

Od wtorku, 14 kwietnia, zamknięte zostały wszystkie siedziby żagańskiego urzędu, zarówno na placu Słowiańskim, jak i w Żagańskim Pałacu Kultury czy pałacyku przy ul. Jana Pawła II. Żaganianie mogą załatwić sprawę wyłącznie po wcześniejszej konsultacji telefonicznej. Jedyne, co jest otwarte w budynku magistratu na placu Słowiańskim, to punkt podawczy.

Zamknięcie urzędu burmistrz Andrzej Katarzyniec tłumaczy „troską o zdrowie mieszkańców i pracowników”.

– Żagański magistrat był jedynym w powiecie urzędem, który otwarty był kilka godzin dla petentów, co powodowało natężenie spraw załatwianych osobiście w niektórych wydziałach – dodaje Agnieszka Zychla, rzeczniczka Urzędu Miasta. – Do wydziałów świadczeń i spraw obywatelskich zgłaszało się nawet po 50 osób dziennie. Dlatego od wtorku, 14 kwietnia, petenci są przyjmowani osobiście wyłącznie po uprzednim zgłoszeniu sprawy telefonicznie i uzgodnieniu z pracownikiem merytorycznym. Wnioski i pisma można składać w skrzynce podawczej magistratu.

Wizyta na telefon

Urząd mocno ograniczył godziny przyjęć, część pracowników pracuje zdalnie lub jest na urlopach i zwolnieniach, ale wszyscy urzędnicy mogą spać spokojnie – w przeciwieństwie do firm w sektorze prywatnym, ich cięcia finansowe nie dotkną. Z blisko 100-osobowej załogi obecnie 9 osób przebywa na urlopach, 5 na zwolnieniach lekarskich, 12 sprawuje opiekę nad dzieckiem.

– Dwóch urzędników pracuje zdalnie w oparciu o zalecenia lekarskie, realizując swoje obowiązki w domu – informuje A. Zychla. – Nie ma żadnych ograniczeń w pracy. Odbywa się ona w godzinach pracy urzędu. Wszystkie wnioski wpływają na bieżąco, a urząd realizuje wszystkie swoje zadania przy mniejszej obsadzie osób. Urzędnicy będący w domu realizują te same prace, które podejmowali w urzędzie, pracując na bazie dokumentów przesyłanych im z urzędu przez właściwego naczelnika.

Wniosek nie dotarł?

O obniżenie o połowę pensji burmistrzowi, jego zastępcy czy prezesom spółek i diet Rady Miasta wnioskował były burmistrz, obecnie radny Daniel Marchewka. Do tej pory Katarzyniec nie rozpatrzył jego propozycji.

– Miasto nie rozważyło propozycji Daniela Marchewki, ponieważ takie nigdy nie wpłynęły do urzędu – zarzeka się rzeczniczka Urzędu Miasta.

Zdziwiony jest sam Marchewka, który twierdzi, że takie pismo do magistratu wystosował już pod koniec marca, drogą elektroniczną.

– W czasach pandemii każde żagańskie gospodarstwo domowe odczuje negatywne skutki obecnej sytuacji. Nie możemy pozostawać w bierności, powinniśmy dać dobry przykład – mówi Marchewka. – Jest epidemia, wysłałem to pismo drogą elektroniczną przez mojego Facebooka. Udostępniło je 260 osób. Myślę, że pan Katarzyniec je otrzymał.

Przypomnijmy, obecnie Katarzyniec kasuje 10 tys. 620 zł, jego zastępca Sebastian Kulesza – 9 tys. 758 zł. Marchewka proponuje też, aby diety obniżyli sobie radni. Miesięcznie koszt utrzymania Rady Miasta wynosi 29 tys. 673 zł. Póki co, sesji ani komisji w marcu nie było.  Kwietniowa odbędzie się najprawdopodobniej w formule online. Pytanie, czy dotrze do radnych informacja o proponowanej przez D. Marchewkę obniżce?

Większa pomoc dla firm?

A co z rozszerzeniem żagańskiego pakietu pomocy dla przedsiębiorców, o który prosił nie tylko Marchewka, ale i trójka radnych: Tomasz Kwarciński, Jakub Witek i Grzegorz Kuźniar, proponując „Antykryzysową dziesiątkę” (m.in. zwolnienie z podatku od nieruchomości, zniesienie opłat za wywóz odpadów, likwidację podatku od środków transportowych, zawieszenia czynszów w lokalach będących własnością miasta i miejskich spółek, zniesienie opłat targowych i parkingowych).

Burmistrz Katarzyniec i na to nie ma czasu, zasłaniając się rzeczniczką, która tłumaczy, że wniosek jest analizowany.

Przypomnijmy, „Pakiet pomocy” burmistrza obejmuje jedynie możliwość odroczenia  podatku od nieruchomości oraz środków transportowych, rozłożenia na raty lub odroczenia płatności czynszów za dzierżawę gruntów czy przesunięcia zapłaty opłaty rocznej z tytułu wieczystego użytkowania gruntu (to wszystko – do końca października). Póki co, 15 kwietnia, Katarzyniec rozszerzył swój pakiet o umorzenie dzierżawy przedsiębiorcom wynajmującym pomieszczenia od Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej oraz dzierżawiącym tereny pod stoiska handlowe i na targowiskach miejskich.

Napisz komentarz »