REKLAMA

Praca

Negocjacje na tablicy ogłoszeń

Opublikowano 03 kwietnia 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Negocjacje z zarządem Swiss Krono ciągną się już od października zeszłego roku. „Solidarność” walczyła o 10% podwyżki dla wszystkich pracowników, teraz oczekują 20%. Choć ze względu na epidemię związkowcy zdecydowali się zawiesić negocjacje, to rozmowy z zarządem przeniosły się na tablicę ogłoszeń.

Negocjacji w sprawie podwyżek dla pracowników Swiss Krono ciąg dalszy. We wtorek (24.03.) zarząd firmy przedstawił pracownikom swoje stanowisko co do podwyżek w formie komunikatu na tablicy ogłoszeń.

Mówią, że zarobili mniej

Swiss Krono nie ujawnia swojego wyniku operacyjnego za rok obrotowy 2018/2019, zastrzegając, że był niższy, niż zakładał budżet. W roku obrotowym 2017/2018 firma osiągnęła przechody na poziomie ponad 2 mld zł, z czego zysk wyniósł około 350 mln zł, a dywidenda, jaką trzeba było wypłacić szwajcarskiemu właścicielowi, wyniosła 150 mln zł.  

Walczą o swoje

Swiss Krono zatrudnia 1.150 pracowników, aż 450 jest zrzeszonych w zakładowym związku zawodowym „Solidarność”. Najniższe wynagrodzenie pracownika produkcji to około 3 tys. 500 zł brutto. Gdyby pensje miały wzrosnąć o 10%, podwyżka wynosiłby 350 zł. Biorąc pod uwagę wariant 20%, byłoby to 700 zł.

„Solidarność” walczy o podwyżki nie tylko dla swoich członków, ale dla wszystkich pracowników firmy.

Głęboko oburzeni

„Zarząd SWISS KRONO sp. z.o.o. wyraża głębokie zaskoczenie i oburzenie brakiem po stronie OZ zrozumienia dla bieżącej sytuacji kryzysowej spółki na różnych płaszczyznach” – można przeczytać w komunikacie zarządu do załogi, który pojawił się na tablicy ogłoszeń na terenie zakładu.

W dalszej części komunikatu można przeczytać, że nad spółką „wisi groźba poważnego ograniczenia produkcji, a w najgorszym wypadku całkowitego zamknięcia zakładu w związku z brakiem możliwości spalania pyłu”.

Pod koniec stanowisko zarządu z tablicy ogłoszeń nabiera jeszcze ostrzejszego tonu:

„Jak dalece oderwanym od rzeczywistości oraz nieodpowiedzialnym trzeba być, by w obecnej sytuacji wystosować tak absurdalne żądanie podwyżki na poziomie 20%? Zarząd SWISS KRONO sp. z.o.o. nie jest w stanie spełnić żądań OZ NSZZ Solidarność ani pod groźbą sporu zbiorowego, ani pod innymi groźbami. Nie są w stanie tego zmienić także żadne naciski medialne za pomocą nieprzychylnych i szkalujących dobre imię spółki od lat mediów lokalnych, po które OZ ostatnio chętnie sięga, i za pomocą których szuka rozgłosu”. 

Zapytaliśmy rzecznika Swiss Krono, jakie jest stanowisko zarządu firmy wobec postulatów „Solidarności”, na które z nich jest w stanie się zgodzić, na jakim etapie są negocjacje i dlaczego przeciągają się od kilku miesięcy. Zapytaliśmy również, czy zarząd nie uważa, że użył wobec związkowców zbyt ostrych słów, nazywając ich „oderwanymi od rzeczywistości i nieodpowiedzialnymi”, zwłaszcza w sytuacji, gdy związkowcy zadeklarowali zawiesić rozmowy o podwyżkach na czas epidemii. Do momentu wysłania gazety do druku, zarząd Swiss Krono nie odpowiedział na nasze pytania.

Oni rozumieją

Choć zakładowa „Solidarność” na komunikat zarządu również musiała odpowiedzieć tą samą drogą – to znaczy przypinając swoje pismo na tablicy ogłoszeń, związkowcy zapewniają, że rozumieją, iż pandemia wpłynęła na rokowania.

– Na czas epidemii zawieszamy rokowania odnośnie podwyżek – deklaruje Mariusz Michałek, przewodniczący zakładowej „Solidarności” w Swiss Krono. – Rozumiemy, że koronawirus utrudnił wszystkim życie. Dla nas najważniejsze jest zdrowie nasze i naszych rodzin. Wszyscy musimy zająć się ochroną zdrowia, a także naszej firmy. Doskonale rozumiemy, że nie może być teraz mowy o podwyżkach, kiedy wspólnie będziemy musieli obronić naszą firmę przed negatywnymi konsekwencjami wirusa – dodaje M. Michałek

Napisz komentarz »