REKLAMA

Gospodarka

Żarski przemysł zamiera

Opublikowano 03 kwietnia 2020, autor: Norbert Królik

Żarskie firmy drastycznie ograniczają produkcję. Część z nich została całkowicie zamknięta do odwołania. Wszystko przez panującą epidemię.

Dramat w żarskich firmach. Coraz więcej z nich drastycznie ogranicza produkcję lub całkowicie się zamyka. Inne ciągle działają siłą rozpędu, ale już zapowiadają, że będą ograniczania. Nielicznym udaje się dostosować do zapotrzebowania na rynku i przestawiają się np. na produkcję środków ochronnych. Według badań Konfederacji Lewiatan, 70 proc. przedsiębiorców planuje redukcję zatrudnienia, a w połowie firm te redukcje osiągną poziom od 20 do 50 proc. Wyniki z najniższym w historii bezrobociem to już przeszłość. Do Urzędu Pracy wpływają już pierwsze informacje o zamiarze zwolnień grupowych.

Nie ma pracy

Do odwołania zamknięte są m.in. Valmet Automotive, Saint Gobain Enkapsulacja czy Or-Sat Automotive. Produkcję ograniczyły m.in. Chroma, Hart SM czy Saint Gobain Transport Division.

Do częściowego zatrzymania produkcji przygotowuje się Swiss Krono.Wszystkie linie produkcyjne w firmie, za wyjątkiem fabryki kleju, kotłowni i rozdzielni głównej, będą zatrzymane od 11 do 14 kwietnia. Dodatkowo od 14 do 20 kwietnia zatrzymana będzie linia produkcyjna ContiRoll PW, a od 20 do 24 kwietnia ContiRoll MDF. Szefowie produkcji będą na bieżąco informować pracowników o postojach na liniach podłóg, laminowania i impregnacji. Postoje będą uzależnione od bieżącej sytuacji sprzedażowej i magazynowej.

Brak zleceń

Nowych zleceń nie rozpoczyna również firma budowlana Janbud.

– Część pracowników przebywa na zasiłkach opiekuńczych i zwolnieniach lekarskich. Ci, którzy pozostali, wykonują prace na trzech budowach, które obecnie prowadzimy. Nie rozpoczynamy nowych zleceń – mówi Daniel Faliński, dyrektor w firmie Janbud.

Niemal całkowicie działalność transportową wstrzymała firma De Rooy.

– Cała branża automotive, dla której pracujemy, stoi i praktycznie obsługujemy już tylko to, co zostało na magazynach, ale to są minimalne ilości zleceń. Większość naszej floty już jest zawieszona. Na razie nie planujemy redukcji zatrudnienia. Pracownicy są na postojowym i majmy nadzieję, że to się szybko skończy – mówi Izabela Szerszeń, prokurent w firmie De Rooy Poland.

Siłą rozpędu

Firma MK Kominy w marcu co prawda nie odczuła mocnego skurczenia biznesu, ale na kwiecień szefostwo firmy spodziewa się spadków.

– Nie zwalniamy pracowników i nie mamy takiego zamiaru. Analizujemy w tej chwili sytuację w aspekcie tarczy i mamy nadzieję, że zrekompensuje spadki w biznesie z tytułu koronawirusa. W marcu siłą rozpędu biznes się mocno nie skurczył, ale spodziewamy się spadków w kwietniu – mówi Kinga Pachnik, dyrektor zarządzający w MK Kominy

Zmienili asortyment

Z utrudnieniami w prowadzeniu biznesu radzi sobie Or-Sat – poprzez zmianę rodzaju produkcji.

– Ostro działamy z produkcją maseczek ochronnych. Dostarczamy je i do szpitali, i na pogotowie, i do zakładów pracy. Nawet powiedziałabym, że nie mamy wystarczających mocy produkcyjnych na ten moment. Gdy je zwiększymy, a to nastąpi lada moment, bo mamy informacje, że nasi odbiorcy z branży meblarskiej wstrzymują produkcję, to będziemy mogli produkować 10 tys. maseczek dziennie. Stworzyliśmy również wzorzec kombinezonu ochronnego. W przyszłym tygodniu powinniśmy otrzymać certyfikat, który nam umożliwi jego produkcję – mówi Elżbieta Marańska-Napadło, prezes firmy Or-Sat.

Napisz komentarz »