REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Swiss Krono chce więcej

Opublikowano 03 kwietnia 2020, autor: Norbert Królik

Więcej zanieczyszczeń trafi do żarskiego powietrza z fabryki Swiss Krono w Żarach? Producent płyt wystąpił do marszałka województwa lubuskiego o zmianę pozwolenia, w wyniku czego mógłby emitować więcej formaldehydu, pyłu i dwutlenku azotu.

Rzecznik Swiss Krono zaprzecza, jakoby firma miała zwiększyć ilość emitowanych zanieczyszczeń. Jednak dokumenty złożone do Urzędu Marszałkowskiego, który wydaje pozwolenie, mówią co innego.

Do tej pory Swiss Krono w Żarach ma pozwolenie na emisję z instalacji produkcji płyt 340 ton pyłów rocznie. Po zmianie pozwolenia miałyby to być 462 tony, czyli wzrost emisji zanieczyszczeń do żarskiego powietrza wyniósłby 36 proc.

Podobnie sytuacja wygląda z emisją innych zanieczyszczeń. Obecnie Swiss Krono może emitować do powietrza 1 tys. 35 ton dwutlenku azotu rocznie, a po zmianie pozwolenia miałoby możliwość emitować 1 tys. 693 tony tego zanieczyszczenia, co oznaczałoby wzrost o 64 proc.

Emisja formaldehydu z kominów Swiss Krono może wynosić według obowiązującego pozwolenia 135 ton rocznie, a po jego zmianie miałaby wynosić 204 tony, czyli emisja trucizny wzrosłaby o 51 proc.

Jakie zmiany?

Zdecydowanie wzrosłaby również emisja lotnych związków organicznych. Obecnie firma może wypuszczać do powietrza 3 tys. 24 tony rocznie całkowitego LZO, a po zmianie pozwolenia miałoby to być 4 tys. 304 tony, czyli wzrost wyniósłby ponad 42 proc.

Wzrosnąć miałaby również emisja izocyjanianów o blisko 400 proc. Obecnie firma może wpuszczać rocznie 640 kg tych zanieczyszczeń, a po zmianie decyzji byłoby to 2 tys. 505 kg.

– Zmiany w pozwoleniu nie wynikają z potrzeby zwiększania ilości produkcji czy też sposobu wykorzystania instalacji ciepłowniczych. Nasza firma od wielu lat stawia na produkcję wyrobów bardziej uszlachetnionych, tj. panele podłogowe czy blaty kuchenne, etc., nie zwiększając rocznego wolumenu produkcji płyt surowych. Wyraźnie w tym miejscu podkreślamy, że wielkość emisji się nie zmieni. Dokumentację przygotowała zewnętrzna firma, specjalizująca się w tematach związanych z opracowaniem dokumentacji na potrzeby pozwoleń zintegrowanych oraz ochrony środowiska – twierdzi Jarosław Masina, rzecznik Swiss Krono.

Podczas pandemii

Swiss Krono ubiega się o zmianę pozwolenia w okresie, gdy dostęp do urzędów jest ograniczony, a wręcz niemożliwy. Marszałek obwieściła wszczęcie procedury 19 marca i od tej daty zainteresowani mają 30 dni na zapoznanie się z dokumentacją przedstawioną przez firmę i wniesienie ewentualnych uwag.

Urząd Marszałkowski jest obecnie zamknięty dla interesantów, tym samym konsultacje, w których mogą uczestniczyć zainteresowani, są utrudnione. Czy termin konsultacji w związku z tym będzie wydłużony, a procedura na czas pandemii wstrzymana? Do czasu emisji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi z Urzędu Marszałkowskiego.

Więcej niż wszystkie piece w Żarach razem

Swiss Krono to jeden z najbardziej uciążliwych zakładów w województwie lubuskim. Emisja pyłów z kominów Swiss Krono zawarta w pozwoleniach jest wyższa niż emisja pochodząca ze wszystkich pozostałych źródeł bytowo-gospodarczych w całych Żarach razem wziętych. Z danych zawartych w „Programie ochrony powietrza dla strefy lubuskiej wraz z planem działań krótkoterminowych”, przygotowanym przez firmę Atmoterm w tym roku dla Urzędu Marszałkowskiego wynika, że ze wszystkich źródeł bytowo-socjalnych, czyli pieców w mieście w 2018 roku wyemitowane było 198 ton pyłu PM 10 i 195 ton pyłu PM 2,5. Tymczasem Swiss Krono, po zmianie pozwolenia, mogłoby emitować do powietrza rocznie więcej, bo 462 tony pyłu.

Niebezpieczny pył

Normy pyłu w żarskim powietrzu są przekraczane, o czym wielokrotnie informowaliśmy na łamach gazety „Regionalnej”. Szczególnie niebezpieczne są pyły PM 2,5, które wnikają bezpośrednio do płuc i krwiobiegu. Długotrwałe narażenie na wysokie stężenia pyłu zawieszonego sprzyja wystąpieniu przewlekłych chorób płuc, a także zmniejszeniu sprawności i wydolności płuc.

Zawartość zanieczyszczeń powietrza wpływa również na rozprzestrzenianie się koronawirusa, co stwierdzili włoscy naukowcy. Zauważyli oni, że epidemia rozwijała się najszybciej w tych częściach Włoch, w których były największe zanieczyszczenia powietrza.

Napisz komentarz »