REKLAMA

Kronika policyjna

Okradają Fiampa

Opublikowano 03 kwietnia 2020, autor: bj

Przychodzą jak po swoje, kilka razy dziennie. Wykorzystują sytuację, gdy w sklepie jest inny klient. Albo proszą o towar, po który ekspedientka musi iść do magazynu. Wtedy sięgają po droższy trunek.

Właściciele sieci sklepów „Fiamp” mają dość. I pokazują wizerunki trzech mężczyzn, o których piszą jak o notorycznych złodziejach.

I przekonują: – Skoro tym trzem osiedlowym złodziejaszkom, kamery zamontowane w naszych sklepach nie przeszkadzają w notorycznym okradaniu, to zakładamy, że również nie będą mieli nic przeciwko rozsławieniu ich.

– Bardzo źle nam wyszedł nam wynik inwentaryzacji. – przyznaje Szymon Sobków, właściciel Fiampa. – Szukamy przyczyn, przeglądamy monitoring. W handlu dopuszczalny jest pewien margines strat. Tego się nie da uniknąć. Ale nad tym nie mogliśmy przejść do porządku dziennego-wyjaśnia.

5 razy po zamówienie

Przyznaje, że w sklepach zdarzali się nieuczciwi pracownicy. -Wtedy sprawa była jasna. Rozliczaliśmy się, kończyliśmy współpracę. Teraz z nagrań wyszło, że po prostu nawet kilka razy dziennie stajemy się ofiarami kradzieży tej szajki – nie ukrywa zdenerwowania Sz.Sobków.

– Przychodzą, chwytają konkretne alkohole. Wybierają droższe. Na przykład wódkę dębową, malibu… Pomimo tego, że muszą się wspiąć, manipulować przy półce. Nie sądzę, by na ławce wypijali mleczne drinki, więc myślę, że to robią pod konkretne zamówienia. Są na nagraniach dni, kiedy odwiedzali nas nawet 4-5 razy dziennie. Dzienne straty po takich wizytach sięgają nawet 500-600 zł.

To są przestępcy

Właściciele przygotowują zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

– Poparte nagraniami, dowodami. Chcemy teraz, gdy policja ma dużo pracy związanej z epidemią dodatkowo ich nie dociążać, dlatego staramy się, żeby ten materiał był jak najpełniejszy. Mamy nadzieję, że zostanie to potraktowane, jako czyn ciągły. Żeby nie pozostali bezkarni, a potraktowani tak, jak na to zasługują, jak przestępcy – kończy Sz. Sobków.

Napisz komentarz »