REKLAMA

Polityka

Zdrowie czy wybory?

Opublikowano 03 kwietnia 2020, autor: Norbert Królik

Przed takim dylematem staną osoby, które zasiądą w komisjach podczas majowych wyborów prezydenckich. A także burmistrzowie i wójtowie, którzy za techniczną organizację wyborów odpowiadają.

W piątek, 10 kwietnia, minie termin zgłaszania kandydatów do obwodowych komisji wyborczych. W tym roku chętni staną przed dylematem, czy ważniejsze jest zdrowie w czasie trwania epidemii koronawirusa, czy zarobienie kilkuset złotych, które jest oferowane za pracę członkom komisji.

Kandydatów mogą zgłaszać pełnomocnicy komitetów wyborczych. Przewodniczący komisji wyborczej zarobi 500 zł, jego zastępca 400 zł, a zwykły członek komisji 350 zł.

Mamy sympatyków, więc zbierzemy

Żarski PiS szuka chętnych do zasiadania w komisjach obwodowych.

– Nasz szef Tomasz Czajkowski jest na kwarantannie, bo jego córka wróciła ze Stanów Zjednoczonych, więc ja szukam chętnych do zasiadania w komisjach. W pierwszej kolejności proponujemy to osobom, które mają praktykę w takiej działalności – mówi Tadeusz Płóciennik, żarski radny z PiS.

Radny przyznaje, że w Żarach PiS chce znaleźć około 60 chętnych. Na razie ma jednak tylko 4 osoby.

– Myślę, że zbierzemy taką ilość, bo mamy sympatyków, ludzi, którzy się nie boją – dodaje radny. Przyznaje jednak, że nie wi,e jak mogłoby przebiegać głosowanie, żeby nie stanowiło zagrożenia dla zdrowia mieszkańców i osób zasiadających w komisji.

– Nie wiem, jak to technicznie będzie wyglądało, bo to coś nowego. To nie jest wymyślone przez ten niedobry PiS, tylko to jest ogólnoświatowa sytuacja i wybory się odbywają w Bawarii i w innych miejscach. Są pewne terminy zagwarantowane w Konstytucji i nie można się bawić w przesunięcia – przekonuje T. Płóciennik.

Nie jestem kozakiem

Radny przyznaje, że jeżeli zabraknie chętnych do zasiadania w komisji, to gotowy jest sam zająć w niej miejsce.

–  Jeżeli będzie brakować chętnych, to będę siedział w komisji – zapewnia, ale przyznaje, że sam ma obawy w związku z epidemią koronawirusa. – Też się obawiam, bo jestem w wieku  zagrożonym. Kozakiem nie jestem, może mnie coś takiego trafić, a chciałbym jeszcze trochę pożyć – mówi T. Płóciennik.

Jego kolega z partii i Rady Miasta, Adrian Jaworski, sam nie planuje siedzieć w komisji, ale uważa, że wybory powinny odbyć się w maju.

– Nie będę nikogo namawiał do zasiadania w komisji. Zdrowie jest najważniejsze. A jeżeli ktoś uzna, że chce, to go zgłoszę – mówi A. Jaworski.

Apel o przełożenie wyborów

Przeciwni wyborom w maju są radni Dobrego Miastu Lepszego Powiatu, Dominika Rezlerska, Arkadiusz Lis, Robert Dziadul, Łukasz Matyjasek, Dawid Polok i Grzegorz Chmielewski. Wystosowali  apel do prezydenta, premiera i marszałka Sejmu o przełożenie terminu wyborów.

„Zdrowie i życie mieszkańców to wartość najwyższa i nie mamy prawa narażać go na niebezpieczeństwo z żadnego powodu” – czytamy w apelu radnych.

Wybory na prezydenta odbędą się 10 maja – I tura i 24 maja – II tura, jeśli kandydat nie zostanie wybrany w pierwszej turze

Napisz komentarz »