REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Żegnaj, Leszku

Opublikowano 27 marca 2020, autor: mk

Zmarł Leszek Banaś ( 40 l.) z Lubska – nauczyciel, trener, brat i przyjaciel.

Leszek Banaś miał dopiero 40 lat. Jego nagła i niespodziewana śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością.

– Był cudowny – wspomina Jacek Banaś. – Był dla mnie kimś naprawdę wyjątkowym. Moim młodszym ukochanym braciszkiem. Leszek był 13 lat młodszy ode mnie i 15 lat młodszy od naszego brata. Zmieniałem mu pieluchy. Nasza mama uczyła się w liceum wieczorowym, gdy się urodził. Przy bracie nauczyłem się opieki nad dzieckiem. To też bardzo nas ze sobą związało. Pomagałem go wychowywać, a teraz muszę pochować – wyznaje z żalem J. Banaś

Wspaniały człowiek

L. Banasia serdecznie wspominają przyjaciele ze szkoły, w której pracował, a wcześniej ukończył.

„Młody, zaledwie 40-letni absolwent naszego liceum, a po ukończonych studiach na AWFie także pracownik Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Ekonomicznych w Lubsku: nauczyciel wychowania fizycznego i trener. Ostatnio już z nami nie pracował, ale utrzymywał koleżeńskie relacje: jeździł na wycieczki (ech, te słynne wakacyjne wypady do Gdyni…), bywał na ogniskach i imprezach integracyjnych, organizował wyjazdy na mecze. Ze swoim sarkastycznym poczuciem humoru, nieco szorstkim obejściem, zdecydowanie zyskiwał przy bliższym poznaniu, kiedy odkrywało się, że potrafi być towarzyszem na dobre i złe, że przyjaciele mogą na niego liczyć – zarówno ci z grona pedagogicznego, jak i podopieczni, których trenował. Nie lubił absorbować innych swoimi problemami, kiedy więc zaczęło szwankować mu zdrowie, wycofał się z życia naszej społeczności ” – można przeczytać na szkolnym Facebooku.

Leszek Banaś kochał sport i piłkę nożną, przez ostatnich kilka lat był trenerem w MUKS Hat-Trick Lubsko.

„Był nie tylko Naszym Trenerem i Nauczycielem ale przede wszystkim Kolegą i Przyjacielem. Mieliśmy jeszcze tyle wspólnych celów i planów do zrealizowania. Żegnamy Cię Leszku z ogromnym bólem całą Hat-Tricową rodziną” – napisała drużyna, po śmierci swojego trenera.

L. Banaś zmarł nagle we wtorek, 23 marca.

– Pogrzeb brata odbędzie się dziś (red. – 27.03) o godz. 14.00 na cmentarzu w Lubsku. Ze względu na epidemię, nie możemy prosić naszych i Leszka przyjaciół, by razem z nami wzięli udział w ostatnim pożegnaniu. Wszyscy, którzy chcieliby się z nim pożegnać, mogą złożyć wiązankę na jego grobie od dzisiejszego popołudnia. Brat zostanie pochowany na starej części cmentarza, obok naszej mamy. Chciałbym też wszystkim bardzo podziękować za słowa wsparcia. Bóg dał, bóg wziął. Leszek na zawsze pozostanie w naszej pamięci – mówi J. Banaś.

Napisz komentarz »