REKLAMA

Samorząd

Dieta się należy jak psu buda

Opublikowano 27 marca 2020, autor: Norbert Królik

W czasach, gdy firmy zmniejszają lub zatrzymują produkcję z powodu koronawirusa, a zwalniani z pracy mieszkańcy muszą rejestrować się jako bezrobotni i boją się, że nie uda im się związać końca z końcem, żarscy radni nie muszą się martwić. Dostają kasę, mimo że nie pracują.

W marcu żarscy radni nie zwołali posiedzenia żadnej komisji. Odwołana została również sesja Rady Miasta, zaplanowana na czwartek (26.03), na której radni mieli podjąć ważne z punktu widzenia miasta uchwały.

Przewodniczący Marian Popławski sesję odwołał w związku z panującą epidemią, mimo że wcześniej zapowiadał, że radni będą pracować, a w urzędzie będą zapewnione szczególne środki ochrony osobistej, m.in. na obrady sesji nie mieli być wpuszczeni ani mieszkańcy, ani nawet urzędnicy. Radni mieli mieć zapewnione środki ochrony osobistej, a stoliki między poszczególnymi radnymi miały być odsunięte o ponad metr. Tak się jednak nie stało.

Przewodniczący uznał, że radni pracować nie będą. Nie muszą się jednak martwić o dietę, czyli w zależności od pełnionych funkcji od 1 tys. 500 zł (szeregowy radny) do 2 tys. zł. (przewodniczący).

Większość mieszkańców Żar, których firmy jeszcze działają, do pracy jednak chodzić musi. I jeżeli chcą zarobić pieniądze na utrzymanie rodziny, to nie mogą się tłumaczyć epidemią wirusa.

Napisz komentarz »