REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Niemowlak z podejrzeniem wirusa

Opublikowano 27 marca 2020, autor: bj

W kombinezonach, maseczkach i przyłbicach załoga karetki specjalistycznej z lekarzem na pokładzie przyjechała do Szpitala na Wyspie w Żarach w środę, 25.03., ok. godz. 9. Przywieźli 8-miesięczne dziecko.

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, karetka przywiozła 8-miesięczne dziecko. Z wywiadu, jaki został przeprowadzony przed dyspozytorkę, wynikało, że niemowlak mógł być zarażony koranowirusem. Ojciec maluszka wrócił bowiem niedawno z Niemiec. Dziecko miało objawy, które mogły wskazywać na zakażenie.

Procedury w takiej sytuacji są restrykcyjne.

– Każdorazowo, jeżeli z wywiadu wynika, że możemy mieć do czynienia z takim przypadkiem, wyjeżdża zespół zaopatrzony we wszystkie środki ochrony. Na miejscu, przed wejściem, zespół jeszcze raz telefonicznie konsultuje się z osobami, które wzywały pomoc. Chodzi o to, by podjąć właściwą decyzję, czy niezbędne jest użycie kombinezonów i masek – tłumaczy Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.

W tym przypadku zapadła taka decyzja. W rachubę wchodziło, że dziecko zostanie przewiezione na oddział zakaźny w Zielonej Górze. Wstępne badanie wykonane przez lekarza wskazało jednak, że przyczyną choroby niemowlaka jest grypa.

Najpierw do śluzy

Dziecko zostało przewiezione do Szpitala na Wyspie w Żarach. Nie trafiło jednak od razu na teren szpitala, tylko najpierw do specjalnego pomieszczenia dla pacjentów, co do których jest podejrzenie zakażenia.

– Nie wykonujemy testów na koronawirusa, ale wykonaliśmy test na grypę. Okazało się, że mamy do czynienia z grypą typu B. Dlatego dziecko pozostało u nas w szpitalu, na oddziale pediatrycznym – informuje Jolanta Dankiewicz, prezes Szpitala na Wyspie.

Pozytywny test na grypę oznacza brak zakażenia koronawirusem.

Ratownicy pytani o wyjazdy z takimi rygorami, jak środowy, mówią, że jest ich coraz więcej.

– Teraz właściwie nie ma dnia, żebyśmy nie musieli tak ubrani jechać do pacjenta. Zawsze dwa razy pytamy, bo staramy się oszczędzać te środki. Na normalny czas wystarczyłoby ich bez problemu. Teraz musimy wytrzymać z tym, co mamy – słyszymy.

Napisz komentarz »