REKLAMA

Sport

Czekają na lepsze dni

Opublikowano 20 marca 2020, autor: hakma, PP

Szybko rozprzestrzeniająca się epidemia koronawirusa uderzyła we wszystkie dziedziny naszego życia, ale wydaje się, że sportowi oberwało się naprawdę mocno. Zawieszenie rozgrywek w każdej dyscyplinie to prawdziwy nokaut. Odwołano treningi, turnieje i mecze na każdym szczeblu i w każdej kategorii wiekowej. Od tygodnia nie można trenować na obiektach miejskich. Co sądzą o tym zawodnicy, trenerzy, działacze i rodzice?

Kuriozalna decyzja

Sebastian Horodyski, trener Czarnych Żagań nie chce komentować kuriozalnej decyzji Lubuskiego Związku Piłki Nożnej. Liczy jednak, że runda rewanżowa IV ligi ruszy już pod koniec kwietnia. – Dobrze, że związek wycofał się z pomysłu mierzenia temperatury zawodnikom i rozgrywania meczów. Ludzkie zdrowie jest najważniejsze ? mówi. – Do czasu wznowienia rozgrywek wszyscy zawodnicy trenują indywidualnie. Mają rozpisane zajęcia, dbają, aby brzuszki nie rosły a kondycja i forma była ok.

-Jeżeli chodzi o zawieszenie rozgrywek to jedyna słuszna i racjonalną decyzją ze względu na to co wyprawia koronawrisu na świecie. Myślę, że PZPN i podległe mu podokręgi już powinny mieć plan zakończenia rozgrywek, bo widząc statystki zachorowań nie będzie możliwości wznowienia rozgrywek, a to dopiero początek w Polsce. Lekarz otwarcie powtarzają, że szczyt nadchodzi, a koniec epidemii szacowany jest na czerwiec/lipiec, więc myślę, że szanse są naprawdę iluzoryczne -twierdzi Krystian Chruścicki, pomocnik Czarnych Żagań.

Krytycznie do decyzji LZPN odnosi się również trener drugiego naszego czwartoligowca, Piasta Iłowa, – Taką absurdalną decyzją narażono by zarówno piłkarzy jak i działaczy na zarażenie wirusem. Dobrze, że wycofano się z niej w ostatniej chwili ? mówi Grzegorz Borkowski. – Póki co, zawodnicy trenują „w domu”, pracują nad wytrzymałością i kondycją. Najgorsze jest to, że bez piłki. Mamy nadzieję, że władze związku szybko podejmą co dalej. Niewykluczone, że ten sezon zostanie zakończony bez spadków ani awansów a nowy zacznie się od sierpnia tego roku. Obecnie , najważniejsze jest zdrowie piłkarzy i kibiców, więc czekamy, aż świat upora się z wirusem.

W podobnym tonie wypowiada się Dariusz Marciniak, wiceprezes Sprotavii Szprotawa. – W obecnej sytuacji sport schodzi na dalszy plan. Moim zdaniem, nie ma szans na wznowienie rundy rewanżowej w klasie okręgowej. Oczywiście piłkarze nie siedzą bezczynnie. Każdy z nich ma rozpiskę zajęć indywidualnych i kontakt z trenerem, za pośrednictwem klubowej strony ? mówi wiceprezes.

Marciniak dodaje, że LZPN w porę zreflektował się i odwołał mecze IV ligi oraz okręgówki, wzorem innych regionalnych związków piłki nożnej w kraju. – Rozgrywanie meczów byłoby wysoce nieodpowiedzialne i ryzykowne. Skoro odwołano mecze wyższych lig, to dlaczego piłkarze z niższych mieliby je rozgrywać? A pomysłu z „mierzeniem temperatury” piłkarzom przez kierowników to już w ogóle nie będę komentował ? kwituje.

Rozumieją powagę sytuacji

Sędziowie, zawodnicy i działacze także nie są zbyt zadowoleni, ale rozumieją powagę sytuacji. Trenerzy przygotowali dla zawodników indywidulane treningi

-Świat futbolu zatrzymał się w obliczu pandemii koronawirusa. Kluczowa dla dalszego kalendarza rozgrywek najsilniejszych lig świata jest decyzja o przeniesieniu Euro 2020 na  2021 rok, co umożliwi europejskim ligom dokończenie sezonu i wyłonienie krajowych mistrzów w miesiącu czerwcu. Podobnie będzie z ekstraklasą. Polskim klubom może grozić bankructwo z tytułu obniżenia środków z tytułu praw telewizyjnych dlatego prezesi będą za dokończeniem rozgrywek.

Wszystko zależy jednak od powstrzymania rozprzestrzeniania się epidemii. Ważne jest, aby na ten okres pozostać w domu i zachować szczególne środki ostrożności. Aby podtrzymać formę fizyczną trenować należy indywidualnie, w żadnym wypadku w grupach. Im szybciej wirus odpuści tym szybciej będziemy mogli rozpocząć rundę rewanżową na lokalnych boiskach. Mam głęboką nadzieję, że do normalności wrócimy już w kwietniu-twierdzi Paweł Horożaniecki, drugoligowy sędzia piłkarski i przewodniczący kolegium sędziów Żary-Żagań.

-Uważam, że decyzja o wstrzymaniu rozgrywek jest słuszna, bo sytuacja z tym wirusem jest dynamiczna i niebezpieczna. Wszyscy byśmy chcieli, żeby 25 marca wszystko wróciło do normy, ale moim zdaniem start rundy wiosennej oraz przerwa od treningów z zespołem potrwa trochę dłużej i przez dłuższy czas będziemy musieli realizować indywidualnie rozpiski wydane przez trenera-informuje Bartek Suski, obrońca Promienia Żary.

-Myślę, że to jest dobra decyzja i raczej patrząc jak ten wirus szybko się rozprzestrzenia śmiem wątpić czy w ogóle w tym sezonie coś zagramy-twierdzi Darek Piechowiak z ŁKS Łęknica. Jego kolega z zespołu- Łukasz Stankiewicz także jest podobnego zdania:-Myślę że jest to słuszna decyzja. Nie powinniśmy teraz narażać siebie i innych. Ale miejmy nadzieję że jest to okres przejściowy i niedługo będziemy mogli spokojnie rozpocząć rozgrywki.

-Decyzja o odwołaniu rozgrywek zapadła zbyt późno moim skromnym zdaniem. Sytuacja, jak widać, jest poważna i w takie decyzje powinny zapadać bez zbierania się specjalnych posiedzeń. Co do mierzenia temperatury zawodników wchodzących do szatni gospodarzy-tego to chyba nawet nie warto komentować.-Pomysł bardzo nieodpowiedzialny, nad którym panowie z zarządu chyba się dobrze nie zastanowili i dopiero „opinia publiczna” zmusiła ich do zmiany decyzji-skomentował Adrian Zięba, trener i brakarz Sparty Grabik.

-Czy liga ruszy? Nie mam pojęcia. Patrząc na to co się dzieje myślę, że zawieszenie rozgrywek to jedyna słuszna decyzja. Nie jest to komfortowa sytuacja dla nas piłkarzy. Pozostaje nam czekać na dalszy rozwój wydarzeń, pewnych rzeczy nie przeskoczymy-Rafał Ciesielski, bramkarz Unii Kunice.

– Słuszna decyzja związku patrząc na zaistniałą sytuację. Śmieszny był pierwszy komunikat LZPN zwalający odpowiedzialność na kierowników klubów i narażający kluby na dodatkowe koszty. Dziś mamy nadzieję, że rozgrywki ruszą za 2-3 tygodnie. Nie wyobrażam sobie, że rozgrywki nie zostaną dokończone – komentuje Łukasz Pokrywiecki, prezes Delty Sieniawa.

– Uważam, że LZPN podjął bardzo dobrą decyzję zawieszając rozgrywki. W tym momencie zdrowie nas wszystkich jest najważniejsze. Myślę, że czas przewartościować niektóre rzeczy by wkrótce jak najszybciej wróciło do normy. Sezon stoi pod wielkim znakiem zapytania. Oczywiście chciałbym by to wszystko zakończyło się w sportowej atmosferze ale uważam, że rozgrywki chyba już się zakończyły-stwierdził Stanisław Słobodzian, prezes Budowlanych Lubsko.

-Jeżeli chodzi o zawieszenie rozgrywek to daleki jestem od panikowania, ale uważam, że to słuszna decyzja, w obliczu zagrożenia należy przedsięwziąć wszelkie środki ostrożności. Mimo to liczę na szybki powrót do rozgrywek-twierdzi Karol Widerowski, trener Kado Górzyn.

Koszykarze mogą już nie zagrać

Nie tylko piłkarze ucierpieli w tym całym zamieszaniu Koszykarze także nie trenują i pod znakiem zapytania stoi ich hipotetyczny awans w tym roku.

– Uważam, że to słuszna decyzja cały świat zawiesza rozgrywki sportowe, jedni szybciej inni później i nawet NBA zwiesiła ligę na 30 dni. A co do wznowienia to bardzo trudno powiedzieć, oczywiście liczba zachorowań będzie tylko rosła w najbliższych dniach, a nawet tygodniach, wiec uważam, że wszystko może wrócić do normy w połowie kwietnia albo później, lecz nie wiem jak to będzie wyglądać jeśli chodzi o wznowienie rozgrywek. Liga kobiet w kosza już zakończyła rozgrywki i przyznano miejsca wg tabeli. W PLK mężczyzn może być podobnie, choć tam będzie duża dyskusja – twierdzi Radosław Barcz, trener koszykówki w BC Swiss Krono.

-Decyzja o zawieszeniu rozgrywek, spowodowana pandemią jest jak najbardziej słuszna. Zdrowie i bezpieczeństwo zawodników, trenerów i kibiców jest najważniejsze. Koronawirus jest niebezpieczny, więc zachowajmy zdrowy rozsądek i spędźmy te 2 tygodnie w domach dla bezpieczeństwa Nas wszystkich-mówi Tomasz Górski, trener w BC Swiss Krono i nauczyciel.

Prezes BC Swiss Krono jest bardzo sceptycznie nastawiony do kontynuacji rozrywek w tym sezonie.

– Obecnie sport schodzi na drugi plan a wszyscy koncentrujemy się na zadbaniu o zdrowie i życie naszych najbliższych. Formalnie do 25 marca PZkosz zawiesił wszystkie rozgrywki. Obiektywnie patrząc nie ma żadnej możliwości, kontynuacji rozgrywek po tym terminie. Uważam, że będzie podjęta decyzja o wcześniejszym zakończeniu wszystkich lig seniorskich i rozgrywek młodzieżowych-twierdzi Tomasz Ostrowski.

Co z najmłodszymi?

Po decyzji, że szkoły zostaną zamknięte wstrzymano także wszystkie rozrywki dziecięce.

-Wszyscy wiemy jak ważną rolę w naszym życiu pełni sport, ale wszyscy rozumiemy powagę sytuacji i to jest czas trudnych decyzji. Uważam, że zawieszenie rozgrywek na wszystkich szczeblach rozgrywek byłoby jak najbardziej zasadne i w tej sytuacji przyłączam się do apelu Kuby Błaszczykowskiego o przerwanie ligowych rozgrywek w związku z rozprzestrzeniającym się po Polsce koronawirusem – mówi Marek Łotocki, trener koordynaor w Promieniu Żary.

– Myślę że dla zdrowia naszych dzieci rozsądne jest zawieszenie rozgrywek, choć nie ukrywam że moim (3 piłkarzom) bardzo brakuje treningów, a już nie wspomnę o meczach- Marzena Mendorowicz, mama małych piłkarzy. -Ciężko nam się odnaleźć. Każdy dzień był dopięty i logistycznie opanowany do każdej minuty. Dostarczyć 3-je dzieci na każdy trening, gdzie dwójka gra w lidze i turniejach, gdzie starszego 4 dni w tygodniu wożę do APMM w Zielonej Górze. Ale to już tyle lat trwa, że już inaczej nie potrafię. Chłopcy się nudzą i próbują sami trenować pod domem. Rozkładają pachołki, drabinki i trenują. Ale damy radę.

Dół formularza

Sporty walki?Początek formularza

-Jak każdy jestem zły na zaistniałą sytuacje, a przerażają mnie konsekwencje gospodarcze. Wiem ze nasz system opieki zdrowotnej jest niewydolny i tu pojawiają się największe zagrożenia stąd jestem w jakimś stopniu skłonny zrozumieć podjęte środki – zamykanie szkół itd. Dbanie o higienę, ogólnie o zdrowie, odpowiedzialne zachowanie czytaj: jestem chory – zostaje w domu, powinno wystarczyć. Ale ja nie jestem specjalistą, więc pozostaje mi tylko zastosować się do zaleceń-mówi Sebastian Końcowik.

-Zawieszenie rozgrywek to sprawa zrozumiała, która wynika w poważnej sytuacji na świecie jednocześnie jest to bardzo trudny okres dla sportowców jak i klubów. Zawodnicy w trakcie cykli przygotowawczych w ŻSKW do Mistrzostw Polski zarówno w Muaythai jak i boksie musieli przerwać przygotowania i zostają tylko pod nadzorem trenerów na podtrzymaniu wykonanej dotychczas pracy, aby za dużo nie poszło na marne. Również wszelkie ważne wydarzenia na chwilę obecną zostały odwołane do czasu zakończenia walki z wirusem. Więc wszyscy czekamy będąc w wielkiej niewiadomej – informuje Dawid Polok, prezes ŻKSW. -Jest to również bardzo ciężki czas dla klubu, który w 90% utrzymuje się ze składek członkowskich. Pomimo wszystkiego namawiamy i prosimy wszystkich o pozostanie w domach i nie narażanie siebie i innych na chorobę. Cierpliwie czekamy na lepsze dni.

Napisz komentarz »