REKLAMA

Gospodarka

To jest jak wojna

Opublikowano 20 marca 2020, autor: Norbert Królik

Żarskie firmy obawiają się koronawirusa. Wprowadzają zabezpieczenia pracowników i ograniczają produkcję. – To jest jak wojna – mówi Anatol Kałasznikow, właściciel firmy Anatol w Żarach.

Tragiczna w skutkach gospodarczych może okazać się epidemia koronawirusa dla żarskich firm. Or-Sat zamyka od poniedziałku jeden z zakładów. W Chromie pracuje około 50 proc. załogi. Firma Anatol zmniejszyła produkcję o 60 proc. i wszystkim, którzy wyrazili na to chęć udzieliła urlopów. Urban Polska zmniejszył liczebność załogi produkcyjnej o 30 proc. Przedsiębiorcy szacują, że do normalności możemy wrócić… w lipcu.

Nastają bardzo ciężkie czasy

– Zebrał się sztab kryzysowy firmy. – mówi Anatol Kałasznikow, właściciel firmy Anatol. – Postanowiliśmy o zamknięciu bramy zakładu. Wszyscy dostawcy muszą się meldować. Na terenie zakładu może być tylko jedno auto. Kierowca musi odejść. Nasi pracownicy są zabezpieczeni. Jak na wojnie. Rano każdy pracownik ma badaną temperaturę ciała. Część pracowników poprosiło o urlop. Zwolniliśmy produkcję o 60 proc. Pracujemy do godz.14. Nie możemy wysłać towaru. Nasi odbiorcy wstrzymują odbiory do końca kwietnia. Mamy towar, który leży gotowy do wysyłki na placu wart setki tysięcy złotych, kolejne setki tysięcy leżą na hali. Nastają bardzo ciężkie czasy. Dmuchamy na zimne, ale tak naprawdę nie jesteśmy w stanie się skutecznie obronić.

 Boimy się przyszłość

– Mamy dwa zakłady produkcyjne, w dwóch odrębnych sektorach – mówi Elżbieta Marańska Napadło z firmy Or-Sat. -Jeśli chodzi o sektor samochodowy jesteśmy mocno zaniepokojeni. Wszyscy nasi klienci już zamknęli produkcję. my jeszcze do końca tego tygodnia pracujemy, ale od poniedziałku wstrzymujemy działalność zakładu. Boimy się bardzo o przyszłość. Jeżeli chodzi o drugi sektor szwalniczy, to jeszcze nie redukujemy produkcji. Mamy  klientów włoskich, tam jest najgorzej. Czterech naszych klientów już zamknęło działalność całkowicie i nie przyjmują dostaw. Co dalej, nie wiem. Wczorajszy pakiet pana premiera nie powala, żeby nie powiedzieć, że całkiem nas załamał, bo my nie oczekiwaliśmy pożyczek, bo odkładanie wszelkich rat kredytowych, płatności nie jest niczym innym jak pożyczką, na które w tej chwili nas przedsiębiorców nie stać. Dwa tygodnie na postoju wytrzymam, a co będzie dalej nie wiem.Nie chcę zamykać firmy, bo zamyka się łatwo, a trudno później otworzyć. Na części szwalniczej mamy pomysł jeszcze na maseczki. Mieliśmy już bardzo duże zamówienie z Włoch, ale rząd wprowadził zakaz eksportu. Teraz mamy już zlecenia z Polski. Na tym się nie da zarobić, ale wspomożemy szpitale i przynajmniej na płace pracowników może zarobimy.

Duże spowolnienie

– Wprowadziliśmy ograniczenia w wyjazdach służbowych oraz w przyjazdach osób z zewnątrz – mówi Andrzej Nowak, zastępca dyrektora w drukrani Chroma. 90 proc. załogi biurowej pracuje w domu zdalnie. Załoga produkcyjna jest ograniczona o około 50 proc. Widzimy bardzo duże spowolnienie na rynku, zamówień jest coraz mniej, dlatego mogliśmy sobie pozwolić by część załogi pozostała w domu. Nasze działania mają na celu utrzymanie produkcji i zapewnienie bezpieczeństwa naszym pracownikom.

Co godzinę dezynfekujemy wszystkie poręcze, klamki, wszystkie powierzchnie, z którymi mogą mieć styczność pracownicy. W łazienkach wiszą plakaty z instrukcją jak myć ręce. Jest płyn do dezynfekcji rąk.

Trzy miesiące to minimum

– Ograniczyliśmy ilość pracowników na produkcji o 30 proc. – mówi Janusz Bubień, prezes Urban Polska. Część jest na zaległym urlopie, a część na zasiłku opiekuńczym. Cała grupa serwisu nie przyjeżdża do firmy, pracuje z domu. Przedstawiciele handlowi również pracują zdalnie z domu. Nie ma spotkań zewnętrznych. Prowadzimy telekonferencje z klientami. Jeżeli chodzi o dostawy towarów to wszystko odbywa się jak na razie na bieżąco. Jak będzie dalej tego nie wie nikt, ale obserwując to co się dzieje w Europie i na świecie myślę, że będziemy tak pracować przynajmniej do końca czerwca. U nas to dopiero się zaczyna, więc trzy miesiące to minimum. Do normalnego funkcjonowania jak nic się nie zmieni to szacuję, że wrócimy dopiero w lipcu.

Napisz komentarz »