REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Mam wrażenie, że jest wojna

Opublikowano 13 marca 2020, autor: mk

Mówi Maria Milczarek, żaranka uwięziona we Włoszech.

Maria Milczarek mieszka na Sycylii, często przyjeżdża do Polski. Prowadzi agencję eventową i rozwija swoją karierę wokalną. Ostatnio można było spotkać ją w naszym mieście podczas warsztatów tanecznych ze Stefano Terazino pod koniec lutego.

– To, co się dzieje, to tragedia. Gdy babcia opowiadała mi o wojnie, to tak to właśnie wyglądało, mam wrażenie, że jest wojna – mówi Maria. – Nie można się przemieszczać. Z domów można wychodzić tylko do godziny 18.00, ale trzeba mieć na to specjalne pozwolenie. Mamy zakaz zbliżania się do siebie na mniej niż metr – opowiada o sytuacji we Włoszech.

Kwarantanna, i co za tym idzie areszt domowy, zostały ogłoszona we Włoszech na miesiąc. Cały kraj jest czerwoną strefą, czyli obszarem szczególnie zagrożonym pandemią spowodowaną koronawirusem.

– To przerażające. Tutaj całe rodziny utrzymują się z turystyki. Teraz wszystko jest zamknięte. Ludzie nie mają z czego żyć. Sama dostałem maila z teatru, w którym pracuję, że w związku ze stratami, jakie ponieśli, może się nie udać otworzyć go ponownie, już po epidemii, więc zostanę bez pracy. Na razie mam z czego żyć, mam oszczędności i mam rodzinę. Ale oszczędności się skończą. Myślę, że zapasy makaronu, kawy i pesto starczą mi na dwa miesiące – przyznaje M. Milczarek.

Napisz komentarz »