REKLAMA

Samorząd

Małomiasteczkowe problemy

Opublikowano 13 marca 2020, autor: Norbert Królik

Z Łukaszem Matyjaskiem, wiceprzewodniczącym żarskiej Rady Miasta i właścicielem Agencji Artystycznej Luke Sound, rozmawiamy na temat biznesu na kulturze, zarzutach dla stowarzyszenia Żaranina i konflikcie z radną Edytą Gajdą.

„Regionalna”: Pieniądze, które dostało w ostatnich 3 latach od żarskich urzędników stowarzyszenie Żaranin, przyprawiają wiele osób o zawrót głowy.

Kwota 400 tys. zł to nie jest kwota, którą stowarzyszenie Żaranin przyjęło od Urzędu Miasta, tylko to były pieniądze przeznaczone na konkretne zadania, które nam zlecono. Mieszkańcy z tego korzystają i nic tak naprawdę za to nie płacą. Nikt nie wie, ile pracy to wszystko kosztuje.

A pan jako członek stowarzyszenia Żaranin pobiera wynagrodzenie?

Ja, jako osoba, która siedzi nad projektami unijnymi, nic nie pobieram, ani złotówki. Powinienem usiąść i powiedzieć, że za to, że napisałem projekt, za moją koncepcję, za mój pomysł, za rozliczenie projektu, za wszystko mi się należy. W tym roku zdobyliśmy ponad 10 tys. euro na święto parku. To była moja koncepcja, mój projekt, moja praca. Tu w Żarach to radni powinni się cieszyć, że jest takie stowarzyszenie i coś takiego robi, a nie rzucać mu kłody pod nogi.

Kontrole są potrzebne?

Bardziej bym się skłaniał, żeby rozliczyć też inne stowarzyszenia, a nie tylko jeździć po nas. Tylko z nas się robi jakiegoś złodzieja.

Ale to wasze stowarzyszenie może liczyć na przychylność urzędników.

Robimy wiele rzeczy dla mieszkańców i dla urzędu, i to są czasami rzeczy, których nie powinniśmy organizować. Ja też swojego sprzętu nie powinienem użyczać, bo to jest drogi sprzęt, w który musiałem zainwestować, a wielokrotnie to robiłem. U mnie stół mikserski wart jest 80 tys. zł.

Zarzuca się panu, że wykorzystuje pozycję radnego do zdobywania pieniędzy dla stowarzyszenia.

To jest zemsta. Chodzi o to, że wydałem opinię popierającą wniosek prezesa ZGM, który chce zwolnić z pracy radną Annę Słodkowską. Według mnie, radny powinien być czysty, a co do pani Słodkowskiej są wątpliwości. Nie zgadzała się w tym temacie ze mną radna Edyta Gajda i to z jej strony idzie atak w moją stronę i stronę stowarzyszenia, które zakładałem. Radna Gajda powiedziała mi prosto w oczy, że ona chce, żebym nie był radnym. Byli przy tym Arek Lis i Zbigniew Żychowski. To wszystko to takie małomiasteczkowe problemy. Moim zdaniem radna Edyta Gajda powinna już od  Żaranina się odczepić. Widzi we wszystkich złodziei i przestępców, a sama nie popatrzy w lusterko. To dla mnie taka nieuczciwa gra.

Epidemia koronawirusa pomieszała plany biznesowe pana agencji.

Musieliśmy przełożyć koncert Andrzeja Piasecznego, który miał się odbyć dzisiaj (13.03) w Żarach. Nowy termin to 26 kwietnia. Łącznie odpadło mi już 5 koncertów, bo moja agencja Luke Sound zajmuje się nagłośnieniem koncertów Andrzeja Piasecznego. Jak jadę na trasę Piasecznego, to wiem, że za jeden koncert mam konkretne pieniądze. Nie muszę się przed nikim tłumaczyć, a tu jest wiecznie jakaś debata, ile zarobił, ile wziął, co z tego ma, ale o odpowiedzialności nikt nie powie. Ile trzeba wiedzy i umiejętności, żeby to przeprowadzić.

Napisz komentarz »