REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Spłonęła zabytkowa chata

Opublikowano 13 marca 2020, autor: mk

Skansen w Buczynach działał przez 27 lat. Największy z budynków, 320-letnią łużycką chatę, pochłonął ogień.

Drewniana chata w Buczynach w gminie Trzebiel miała 320 lat. W sobotę, 7 marca, niemal doszczętnie strawił ją pożar. O ocalenie cennego budynku walczyło aż 58 strażaków. 

– To nie ja zauważyłem ogień, tylko ludzie z ulicy – mówi Jerzy Solarz, właściciel skansenu. – Zaczęli krzyczeć, że się kopci. Nie paliłem w piecu, więc się zdziwiłem, gdy zobaczyłem dym przy kominie – przyznaje.

– Informację o pożarze otrzymaliśmy kilkanaście minut po godz. 16. Akcja gaśnicza trwała 8 godz. Zakończyła się przed północą – informuje bryg. Grzegorz Lisik, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Żarach. – Jako wstępną przyczynę powstania pożaru przyjęliśmy nieprawidłową pracę instalacji elektrycznej.

– To był dorobek życia, mojego i żony. Wszystkie oszczędności i zarobione pieniądze inwestowaliśmy w skansen. Budynek, który spłonął, miał 320 lat, był najstarszy w całym skansenie. Straciliśmy 1 mln 500 tys. zł, tak to wyceniam. Jeden zabytkowy kufel do piwa to około 100 zł. A pod sufitem wisiały ich setki. Dach, ściany, zaplecze gastronomiczne. Nic nie zostało… – wylicza J. Solarz.

Bez pomocy

Jak przyznaje właściciel, skansen nie jest ubezpieczony.

– Nikt nie chciał ubezpieczyć drewnianej zabudowy, a jak już byli chętni, to za takie pieniądze, że nie było nas na to stać. Oboje z żoną mamy po 1 tys. 200 zł emerytury. Bilety do skansenu kosztowały jedynie 4 zł. Utrzymywaliśmy się głównie z 5 pokoi, które były na piętrze budynku. Całe nasze gospodarstwo jest agroturystyczne. Mamy jeszcze inne budynki i kilka hektarów ziemi – mówi J. Solarz.

Gmina przekazała Solarzom jednorazową zapomogę.

– Dostaliśmy 1 tys. zł. Mamy z żoną gdzie spać. Nie mogli przyznać więcej. Całość od razu musiałem wpłacić do Enei, żeby podłączyli nam prąd. Linie szły od frontu, wszystko spłonęło i potrzebna była wymiana. Nie mamy też wody – żali się. – Nie stać mnie, by wszystko wyremontować. Mógłbym postarać się o kredyt, ale z czego to potem spłacać? Jak nie uda mi się uzyskać pomocy, będę musiał wszystko sprzedać, a prowadzę ten skansen już od 27 lat.

Napisz komentarz »