REKLAMA

Sport

Wygrali z Wałbrzychem, przegrali z koronawirusem

Opublikowano 13 marca 2020, autor: Piotr Piotrowski

Kapitalnie spisali się żagańscy siatkarze. Rywalizację do trzech zwycięstw z zespołem Aqua Zdrój Wałbrzych wygrali 3:1 i są już w półfinale play-off II ligi.

W weekend (7-8 marca) żaganianie dwukrotnie pokonali wałbrzyszan, na własnym parkiecie, przypieczętowując tym samym awans do turnieju półfinałowego o awans do I ligi. Podopieczni Krzysztofa Dobka zagrali z animuszem, popełnili dużo mniej błędów niż w poprzednich meczach. Szkoda, że przy pustych trybunach. W ostatniej chwili włodarze WKS-u Sobieski podjęli decyzję o organizacji obu spotkań bez udziału publiczności, z powodu szerzącego się w Polsce koronawirusa.

Mistrzowski blok żaganian

W pierwszym sobotnim spotkaniu „wojskowi” wygrali 3:0 (30:28, 25:18, 25:20).

–  To był taki specyficzny mecz, bez publiki. Można powiedzieć, że czuliśmy się jak na sparingu. O zwycięstwie zadecydował pierwszy set. Prowadziliśmy w nim przez długi czas, mieliśmy dwie piłki setowe, ale ich nie potrafiliśmy wykorzystać. Również sędziowie się nie popisali, popełniając dwa błędy na korzyść rywali – ocenił  pierwsze spotkanie kapitan Aquy, Karol Szczygielski. – W kolejnych dwóch setach już nie istnieliśmy. Popełniliśmy masę błędów, zarówno w przyjęciu, jak i ataku. Żaganianie skutecznie nasze akcje rozbijali blokiem.

W drugim meczu (3:1 – 23:25, 25:10, 25:20, 28:26) wałbrzyszanie wygrali pierwszego seta, ale w dwóch kolejnych żaganianie zmietli ich z parkietu. Szczególnie w drugim secie, wygranym do 10. W czwartej odsłonie wydawało się, że goście wyrównają, ale nic z tego. Kropkę nad „i” postawił Patryk Kozdroń, dając świetną zmianę w końcówce meczu.

– W czwartej odsłonie mieliśmy dwie piłki setowe, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Gospodarze wybronili nasze ataki, świetnie grali z kontry – ocenił zawodnik Aquy, Maciej Leński.

Czas na półfinał!

Artur Chaberski,d rugi trener Sobieskiego, podkreśla, że świetnie zagrał cały zespół.

– MVP w obu meczach zostali Piotrek Sajdak i Mateusz Wołowicz, ale dużo wnieśli zmiennicy, jak choćby Patryk Kozdroń. Szkoda, że tak fajne mecze odbyły się bez udziału publiczności. Nie byliśmy faworytem, ale to my jesteśmy w półfinałowym turnieju o awans do I ligi – zaznacza.

W nim Sobieski zagra z trzema drużynami: Astrą Nowa Sól ze swojej grupy oraz Olimpią Sulęcin i Wilkami Wilczyn – najlepszymi drużynami grupy I. Turniej miał odbyć się 27-29 marca, ale jego termin, z powodu epidemii, został przesunięty na kwiecień.

– W półfinale systemem każdy z każdym. Faworytami są nowosolanie i sulęcinianie, my nic nie musimy, ale jako „czarny koń” chcemy sprawić niespodziankę – podkreśla Chaberski. – Nasz zespół ma ogromny potencjał – czternastu głodnych sukcesu chłopaków. Dwa najlepsze zespoły awansują do centralnego finału play off, w którym spotkają się najlepsi ze wszystkich grup II ligi. Odbędzie się w kwietniu. Z sześciu drużyn do I ligi awansują dwie najlepsze.

Napisz komentarz »