REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Pani ma koronawirusa!

Opublikowano 06 marca 2020, autor: Michalina Kozarowicz

– powiedziała pani Paulinie ratowniczka z żarskiego pogotowia w środę (4.03).

Paulina i jej 2-letnia córeczka Michalinka źle się czuły. W sobotę (29.02) wróciły ze Szwajcarii. W środę (4.03) przerażona kobieta wezwała karetkę do domu przy ul. Wojska Polskiego w Żarach.

– Byłyśmy w tym rejonie Szwajcarii, w którym wykryto wirus – opowiada pani Paulina. – W środę zadzwoniłam po karetkę. Przyjechali pod dom. Ja i córka byłyśmy osłabione. Bolała mnie głowa. Ratowniczka powiedziała do mnie: Pani ma koronawirusa! Byłam przerażona. Dla matki z 2-latką na rękach, która starszą córkę wysłała do Hamburga, to była przerażająca wiadomość. Kolana się pode mną ugięły – opowiada Paulina.

Karetka stała przed domem Pauliny przy alei Wojska Polskiego w środę około godziny 15.00. Przerażeni mieszkańcy patrzyli na ratowników ubranych w specjalne stroje ochronne.

– Karetka nas nie zabrała. Sama musiałam jechać do Zielonej Góry. Kazali mi się tylko nie zatrzymywać. Jak tak można? W domu był jeszcze mój brat, kompletnie się nim nie przejęli, nie kazali się badać. Przecież ja mogłam nie mieć siły albo nie mieć jak jechać do tego szpitala! – złości się Paulina.

Oni nie są przygotowani!

W zielonogórskim szpitalu wcale nie było lepiej.

– Oni są kompletnie nieprzygotowani. Nie dają sobie rady. Poprosiłam o szklankę wody. Pielęgniarka powiedziała, że nie ma. To jakiś absurd – złości się Paulina. – Byłyśmy na oddziale chorób zakaźnych, na szczęście okazało się, że mamy grypę typu B. To była przerażająca przygoda. Mało oglądam telewizji, nie byłam pod wpływem paniki, ale nawet mnie ścięło przerażenie – przyznaje Paulina.

Paulina i Michalinka wróciły do domu.

Napisz komentarz »