REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

W Żarach najwięcej trucizny

Opublikowano 06 marca 2020, autor: Norbert Królik

Ponad 3 tysiące ton lotnych związków organicznych może do żarskiego powietrza wpuszczać Swiss Krono. To cztery razy więcej niż podobny zakład w Mielcu (podkarpackie) i prawie trzy razy więcej niż nowo wybudowany zakład w Biskupcu (warmińsko-mazurskie)!

Lotne związki organiczne mają właściwości kancerogenne, a także działanie drażniące: dla oczu, śluzówki nosa, gardła i skóry. Substancje te mogą także powodować reakcje alergiczne, bóle głowy, zmęczenie, nudności,  spadek nastroju, osłabienie koordynacji ruchowej, a przy podwyższonym długotrwałym narażeniu również uszkadzać wątrobę, nerki czy centralny układ nerwowy.

Swiss Krono, żarski producent płyt wiórowych, ma pozwolenie na emisję do powietrza ponad 3 tys. ton tych związków rocznie, a do listopada 2019 r. mógł ich emitować nawet 4 tys. 500 ton rocznie. Dlaczego? Bo takie pozwolenie wydał żarskiej firmie marszałek lubuski w kwietniu 2018 roku. Podobne zakłady w Polsce mogą emitować dużo mniej tych niebezpiecznych substancji. Zakład w Mielcu ma pozwolenie na emisję 765 ton rocznie, a w Biskupcu 1 tys.70  ton.

Formaldehyd

Podobnie wygląda sytuacja z pozwoleniem na emisję formaldehydu. Kontakt z tym gazem może powodować podrażnienia, stany zapalne, łzawienie, pieczenie spojówek, ból gardła i głowy, nudności, osłabienie oraz bezsenność. Swiss Krono może dzięki pozwoleniu uzyskanemu u Marszałka rocznie do żarskiego powietrza wpuszczać 136 ton z instalacji produkcji płyt i dodatkowo 6 ton z fabryki kleju tej niebezpiecznej substancji , a podobne zakłady w Mielcu i Biskupcu odpowiednio 50 ton i 77 ton.

Pył

Do żarskiego powietrza może również trafiać więcej pyłów. Mieszkańcy Żar narażeni są na emisję 340 ton pyłu rocznie ze Swiss Krono, a mieszkańcy Mielca 87 ton z Kronospanu, natomiast mieszkańcy Biskupca 164 ton z firmy EGGER. Większość wydostających się pyłów stanowią drobny pył PM 2,5, który zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia jest najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka spośród innych zanieczyszczeń atmosferycznych.

Stały monitoring

Mieszkańcy Żar od lat domagają się poprawy jakości powietrza w mieście. Na razie – bez skutku. Inaczej jest w 60-tysięcznym  Mielcu, gdzie na protesty przychodziło kilkanaście tysięcy mieszkańców. Mimo, że fabryka w Mielcu może emitować 4 razy mniej zanieczyszczeń niż fabryka w Żarach, to decyzją marszałka woj. podkarpackiego musi prowadzić stały monitoring emisji zanieczyszczeń z największych kominów oraz nie może spalać zanieczyszczonych pyłów. Żarski zakład takiego obowiązku stałego monitoringu nie ma, a zanieczyszczone syntetycznymi klejami  pyły ciągle spalać może.

Napisz komentarz »