REKLAMA

Samorząd

Prawie pół miliona dla Żaranina

Opublikowano 06 marca 2020, autor: Norbert Królik

Prawie pół miliona złotych przekazała w latach 2015-2018 burmistrz Żar dla stowarzyszenia Żaranin, którego byłym prezesem jest Łukasz Matyjasek, radny żarski.

Urząd Miasta w Żarach ujawnił protokół z kontroli w stowarzyszeniu Żaranin, przeprowadzonej na przełomie 2018 i 2019 roku. O upublicznienie dokumentów wnosiła Edyta Gajda, żarska radna z TiM. Walczyła o to blisko rok czasu.

– Wyniki kontroli przedstawiono nam ustnie na sesji Rady Miasta na początku 2019 roku. Chciałam zapoznać się z pełną wersją protokołu, ale urzędnicy odmawiali mi tego argumentując, że pełne informacje zostały nam przekazane na sesji. Nie mogłam się z tym zgodzić i musiałam swoich racji dochodzić w Samorządowym Kolegium Odwoławczym – opowiada radna.

Blisko po roku urzędnicy w końcu przekazali protokół z kontroli dla radnej.

Rodzinnie

Z protokołu wynika, że Łukasz Matyjasek, żarski radny, był prezesem Żaranina do czerwca 2015 roku. Później zastąpiła go Sylwia Grzegorzak. Wiceprezesem Żaranina jest Jan Matyjasek, a sekretarzem Bożena Matyjasek. Skarbnikiem stowarzyszenia jest Mariola Rechul, a Marek Lasek – członkiem zarządu.

Alicja Hoc-Rolińska, kontroler z ramienia Urzędu Miasta, stwierdziła, że stowarzyszenie nie prowadziło ksiąg rachunkowych zgodnie z przepisami prawa, w szczególności w zgodzie z ustawą o rachunkowości oraz nie opisywało dokumentów księgowych. Dodatkowo wskazała, że nie prowadziło wyodrębnionej ewidencji księgowej dla poszczególnych zadań publicznych. Znalazła również przykład podwójnego rozliczania tej samej faktury, przez co stowarzyszenie musiało zwrócić część otrzymanych pieniędzy do Urzędu Miasta.

Nie dopatrzyła się za to złamania przepisów dotyczących łączenia funkcji radnego i prezesa stowarzyszenia przez Ł. Matyjaska, bo stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej.

 Zwróciła za to uwagę, że pracownicy Urzędu Miejskim w Żarach nie monitorowali bieżących zmian w zakresie osób odpowiedzialnych w stowarzyszeniu. Z ustaleń z kontroli i audytu wynika, że po jednej ze zmian osoba na stanowisku głównego księgowego w stowarzyszeniu pełniła jednocześnie funkcję członka komisji rewizyjnej, czyli sama siebie kontrolowała i rozliczała.

W związku z licznymi nieprawidłowościami dotyczącymi dokumentów księgowych na rok 2020 zaplanowała kolejną kontrolę stowarzyszenia.

Odgrzewany kotlet

 Wyniki przeprowadzonej kontroli bagatelizuje Ł. Matyjasek, który pełni obecnie funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miasta w Żarach.

– Tam nic takiego nie było. To odgrzewanie starego kotleta. Stowarzyszenie oddało te 600 zł, choć usługa była wykonana. Omyłkowo księgowy dwa razy tę samą fakturę rozliczył – tłumaczy Ł. Matyjasek i podpowiada radnej E. Gajdzie, żeby zajęła się innymi tematami niż Żaranin, na przykład dziurami na ul. Osadniczej (przy tej ulicy mieszka radny Łukasz Matyjasek). I przekonuje, że ani on, ani stowarzyszenie Żaranin na organizacji imprez w mieście nie zarabiają.

– Pieniądze, które dostajemy z miasta, to nie jest wsparcie dla stowarzyszenia, to są pieniądze, które są wykorzystywane na organizację imprez. Trzeba zapłacić za materiały, za salę, ludzi poopłacać. Dzisiaj nikt nie chce niczego za darmo robić – zauważa  Ł. Matyjasek.

Wydatki Urzędu Miasta na rzecz Stowarzyszenia Żaranin w 2015 roku wyniosły 42 tys. 142 zł, w 2016 roku – 63 tys. 143 zł, w 2017 roku – 126 tys 539 zł, a w 2018 roku – 211 tys. 847 zł. Łączne Żaranin w latach 2015-2018 dostał od miasta 443 tys. 672 zł.

komentarz »
  1. Olo 8 marca 2020 10:00 - Odpowiedź

    Uważam, że analogiczna pilna kontrola jest wskazana we wszystkich spółkach miejskich.
    Proszę o jawne rozliczenie każdych publicznych pieniędzy wydawanych przez Urzędników, Spółki oraz organizacje miejskie.
    To są pieniądze z naszych podatków.

Napisz komentarz »